Uniwersytet Jagielloński

Wydział Filozoficzny

Instytut Psychologii

 

 

 

 

 

 

 

Uniwersalność procesu psychoterapii oraz postawy psychoterapeutycznej w odmiennych kontekstach kulturowych

(porównanie zachodniej psychoterapii i szamańskiego uzdrawiania)

 

 

 

 

 

Piotr Walecki

 

 

 

 

 

 

Praca magisterska napisana pod kierunkiem prof. dr hab. A. Niemczyńskiego

Praca obroniona 20.04.2000 r. w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego

 


 

 

 

SPIS TREŚCI

 

 

 

WPROWADZENIE

SZAMAN I SZAMANIZM – PREZENTACJA ZAGADNIENIA

PSYCHOTERAPIA I SZAMANIZM – PORÓWNANIE

ASPEKTY ROZWOJOWE W PSYCHOTERPII I SZAMANIZMIE

WNIOSKI

LITERATURA CYTOWANA

 

 

 


WPROWADZENIE

 

 

Psychoterapia rozwija się burzliwie w kulturze zachodniej, a stając się coraz bardziej popularna – dawno już przekroczyła progi szpitali psychiatrycznych i na dobre zadomowiła się w większości instytucji społecznych. Teoretycznych ujęć psychoterapii, jak i sposobów jej realizacji jest bardzo wiele, pojawiają się także coraz częściej jej domniemane ekwiwalenty zapośredniczone z obcych kultur nie posługujących się światopoglądem naukowym, często we własnych kontekstach kulturowych związane z ideologią religijną. Dywergencja stanowisk tyczących się psychoterapii skłania do podkreślenia ujęć syntetyzujących dających wspólne wymiary analizy. Poszukuje się czynników leczących oraz próbuje się stworzyć ogólny, koncepcyjny model procesu psychoterapii mający ułatwić rozpoznawanie stałych składowych terapii różnie jawiących się w odmiennych kulturach. Działania te przyczyniają się do większego wyszczególnienia i rozgraniczenia elementów procesu terapeutycznego, które mimo że znajdują wciąż nowe płaszczyzny interpretacyjne, to w swej istocie pozostają niemal niezmienne.

Takie podejście nosi znamiona uniwersalizmu opierającego się na wspólnej konstytucji człowieka i świata go otaczającego, który podlega ogólnym zasadom i prawom, zaś konstruowane na jego bazie wyidealizowane modele psychoterapii umożliwiają stworzenie podłoża dla koordynacji różnych sposobów wyjaśniania zjawisk zachodzących w terapii, uporządkowania zasadniczych zagadnień oraz formułowanie praw psychologicznych, a co za tym idzie – zwiększenia skuteczności w leczeniu czy wspomaganiu indywidualnego rozwoju. Idealizacja taka jednak implikuje swoiste sposoby wyjaśniania czynników terapeutycznych zawartych w konstrukcji modelu psychoterapii. Chociaż pokazują one rzeczywiste zjawiska i obrazują konkretne, poszczególne etapy tego procesu oraz zmienne go kształtujące to praktyczne wykorzystanie zdobytej wiedzy w leczeniu jest zadaniem bardziej skomplikowanym ze względu na mnogość uwarunkowań kulturowo-społecznych. Przykładem mogą być próby terapii przez zachodnich psychoterapeutów zaburzeń psychicznych w nieeuroamerykańkich kręgach kulturowych. Klasyfikacja zaburzeń (nozologia psychiatryczna) podejmowana przez psychiatrię kulturową (psychiatrię transkulturową, porównawczą i etnopsychiatrię) jako twór teoretyczny diagnozuje tzw. egzotyczne typy zaburzeń psychicznych, a pozostaje daleko w tyle w leczeniu tych zaburzeń. Dzieje się to ze względu na specyficzne powiązania między konkretną kulturą a psychiką, co zawsze wpływa na charakter zaburzeń psychicznych i sposoby ich leczenia. Odmienne kategoryzacje świata obecne w różnych kulturach nie zwalniają jednak od poszukiwania wspólnych punktów odniesienia czy budowy wspomnianego ogólnego modelu procesu psychoterapii. Natomiast w sprawach praktycznego wykorzystania zdobytej wiedzy w zmniejszaniu cierpienia i pomaganiu ludziom w lepszym, pełniejszym życiu bardziej zalecają poszanowanie oraz otwarte traktowanie innych kultur i światopoglądów, niż narzucanie własnych eksplikacji genezy procesów chorobowych i sposobów ich leczenia. Jakkolwiek istnieją różnice deskrypcyjne zaburzeń psychicznych w odmiennych kontekstach kulturowych związane z specyficznym dla danej społeczności opisem rzeczywistości, to istnieje także wspólne podłoże organiczne i społeczne istoty ludzkiej, jej zachowania, percepcji czy procesów myślowych, które umożliwia porównywanie, analizę lub nawet przenoszenie pewnych interpretacji i związanych z nimi działań.

W tej pracy będzie poruszany problem powiązań pomiędzy psychiką a kulturą, który znajduje swe praktyczne odniesienia w diagnozie i terapii dysfunkcji zachowania. Zasadność poszukiwania wspólnych psychicznych czynników leczących występujących w różnych kulturach, lecz często inaczej nazywanych i umieszczanych w odmiennym kontekście, wynika zarówno z chęci poszerzenia wiedzy na temat człowieka, jak i polepszenia jego egzystencji, przez skuteczne eliminowanie cierpienia wywołanego procesem chorobowym. Uniwersalizm procesu psychoterapeutycznego oraz postawy terapeuty i pacjenta podczas procesu terapii, jest główną tezą tej pracy, posiadającą wyżej wspomniane konotacje praktyczne i teoretyczne. Ze względu na mnogość kultur, ich różnorodność, analiza w tej pracy ograniczy się do porównania zachodniej psychoterapii z terapią występującą w jednym, odmiennym od euroamerykańskiego, kontekście kulturowym, który zresztą jest charakterystyczny dla różnych społeczności i podobnie się w nich przejawiaja. Szamański kontekst kulturowy, rozumiany jako forma światopoglądu i religii oparta na animizmie, będzie porównawczym odniesieniem dla prób falsyfikowania tezy o uniwersalizmie psychoterapeutycznym.

Może się wydawać egzotyczne, a nawet zbyt wydumane poszukiwanie nie tylko punktów stycznych, ale i odpowiedniości i podobieństw w działaniach psychoterapeuty i szamana. Jest to jednakże, po pierwsze dobry przyczynek do sprawdzenia prawdziwości tezy o uniwersalnym charakterze postawy psychoterapeutycznej, jak i samego procesu terapii. Po drugie, wybór szamanizmu do niniejszych rozważań jest związany z jego obecną popularnością, o czym świadczy nie tylko liczba publikowanych artykułów ale też ilość przeróżnych „warsztatów szamańskich” czy szkoleń psychoterapeutycznych obejmujących w swym zakresie techniki pochodzące z szamanizmu. Miałem okazję przekonać się o tym osobiście biorąc udział w warsztatach psychoterapeutycznych wykorzystujących techniki szamańskie oraz przeglądając strony internetowe poświęcone psychoterapii, gdzie znajdują się liczne artykuły psychologów piszących o szamanizmie w kontekście chorób psychicznych, terapii, poznawania siebie itp.

Powstają także przeniesienia idei pochodzących ze społeczeństw szamanistycznych oraz związanych z nimi różnych czynności rytualnych czy leczniczych na grunt zachodniej kultury. Takie zjawisko nazywam tu neoszamanizmem. Ludzie deklarujący związek z tym ruchem, a są to zarówno naukowcy akademiccy, jak i osoby bez wykształcenia, żywią przekonanie o terapeutycznym, uzdrawiającym działaniu tzw. technik szamańskich, będących przeniesionymi i dostosowanymi do naszej kultury działaniami, jakie wykonuje szaman leczący pacjentów w swoim społeczeństwie.

 Przeświadczenie neoszamanistów o leczącej formie działań opartych na światopoglądzie szamańskim, ma także swój potoczny, masowy wyraz w postaci mody na szamanizm przejawiającej się popularnością muzyki techno, w której melodia i słowa zostały zastąpione rytmem wprowadzającym w trans, często kojarzony z podobnym zjawiskiem obecnym w społeczeństwach szamanistycznych. Modne stają się też psychologia i psychoterapia, ponieważ zdają się oferować samopoznanie, a co za tym idzie świadomą autokreację i współkształtowanie samego siebie. Wspólne w tych trendach pojawiających się w zachodniej kulturze jest zainteresowanie własnym rozwojem czy aktualizacją własnego potencjału. Dlatego kwestia rozwoju, jego związek z psychoterapią, a więc z leczeniem zaburzeń czynnikami psychicznymi, jest ważnym zagadnieniem poruszanym przy rozważaniu sposobów oraz efektów pomocy jaką terapeuta stosuje wobec swojego pacjenta.

Zjawisko rozwoju jest tutaj rozumiane jako zmiana strukturalna i procesualna w organizacji psycho-fizycznej konkretnego człowieka, a co za tym idzie zmiana jego zachowania, percepcji i procesów myślowych. Tak ujmowana zmiana rozwojowa, występuje po pierwsze, na przestrzeni całego życia człowieka, a po drugie – jej kryterium stanowi adaptacyjność, czyli zdolność jednostki do konstruowania jakościowo nowych relacji ze światem zewnętrznym. Charakterystyką takiego rozumienia rozwoju jest więc jego plastyczność. Podejście to różni się od „tradycyjnych” teorii rozwoju występujących w psychologii, które zawężały zachodzenie zmian rozwojowych do okresu adolescencji, a także skupiały się na progresywnym, jakościowym, nieodwracalnym oraz sekwencyjnie uporządkowanym charakterze zmiany rozwojowej. Dokładniejsze przedstawienie obu tych stanowisk zaprezentuję w odpowiadającym im rozdziale. Tu chciałbym zaznaczyć tylko, że obie teorie stawiają odmienne pytania, stosują odmienną metodologię oraz w pewnym sensie posiadają nieco inny przedmiot zainteresowania. Raz bowiem akcent jest położony na ogólne formy zmian (nomotetyczny punkt widzenia), a raz na specyficzne, indywidualne zmiany właściwe dla określonej osoby w jej społeczności (małej grupie np. rodzinie), a także na potrzebne zmiany oraz niezbędne warunki dla prawidłowego funkcjonowania tej osoby w danej społeczności (idiograficzny punkt widzenia). Dlatego uważam, że w pewnym stopniu oba podejścia są komplementarne i warto z obu korzystać podczas rozważania kwestii rozwoju człowieka. W tej pracy, ze względu na jej temat, skupiłem się na stanowisku określanym jako „psychologia rozwoju człowieka w ciągu życia” (ang. life-span developmental psychology), ponieważ klasyczna psychologia rozwojowa skupia się na rozwoju dzieci i młodzieży, a co za tym idzie przez swe silne powiązanie z biologicznymi koncepcjami wzrostu i fizycznego dojrzewania, wydaje się nieadekwatna do analizy poruszanych tutaj zjawisk.

  Problemy definicyjne tyczące się tego, jakie działania można uznać za psychoterapię oraz kogo nazywać psychoterapeutą zostaną bardziej szczegółowo omówione na początku rozdziału porównawczego między zachodnią psychoterapią a szamańskim uzdrawianiem. Tutaj chciałbym ogólnie zarysować rozumienie psychoterapii, którym będę posługiwał się w tej pracy oraz przyczyny wyboru takiego ujęcia tego zjawiska. Psychoterapia jest tu definiowana jako seria kontaktów pomiędzy społecznie usankcjonowanym terapeutą (uzdrowicielem) a szukającym pomocy pacjentem, zaś jej celem jest sprawienie ulgi pacjentowi, w wyniku leczniczego potraktowania jego zaburzeń i problemów. Leczenie, a więc takie podejście do problemów pacjenta, które ma na uwadze ograniczanie negatywnych efektów czy nieprawidłowego działania (np. niewydolności nerki albo zaburzenia procesów myślowych) oraz wzmacnianie pozytywnych, życiowych funkcji (np. nerki albo procesów myślowych) przy najmniejszej szkodliwości tych operacji na jego zdrowie oraz pozycję społeczną. Terapeuta próbuje osiągnąć powyższe cele posługując się własnym i społecznie aprobowanym sposobem diagnozy oraz terapii zaburzeń, dysfunkcji i trudności, na jakie uskarża się pacjent, próbuje przeciwdziałać im nie tylko doraźnie (usuwając objawy), lecz przede wszystkim na dłuższą metę (likwidując przyczyny). Eliminowanie cierpienia, często jest niedoceniane w definicjach psychoterapii gdzie za ważniejsze cele uznaje się towarzyszenie w rozwiązywaniu problemów lub pomoc w samorealizacji, zmianie zachowania czy indywidualnym rozwoju. Jakkolwiek są to priorytetowe zamierzenia terapeutyczne nieodmiennie wpływające na planowanie przebiegu całego procesu terapii, to najbardziej bezpośrednim, widocznym efektem oraz najczęstszym oczekiwaniem pacjenta jest sprawienie mu ulgi, a więc usunięcie zaburzeń przeżywanych przez niego i przeważnie określanych przez jego otoczenie jako choroba. Takie ujęcie oddziela w pewnym sensie psychoterapię od różnego rodzaju treningów twórczości, rozwoju własnego potencjału, samopoznania oraz grup wsparcia czy interwencji kryzysowych, i choć psychoterapia jest często związana z tego typu działaniami, to jej głównym celem pozostaje zawsze leczenie. W powyższej definicji ważny jest także szeroki zakres rozumienia zarówno psychoterapii, jak i psychoterapeuty, czyli osoby stosującej psychoterapię. Stanowisko to, które traktuje szamanów i zachodnich psychoterapeutów jako kulturowe warianty tej samej funkcji czy roli społecznej w terapeutycznej relacji interpersonalnej, jest związane z tezą o uniwersalizmie procesu terapii zaburzeń psychicznych i postawy psychoterapeuty w leczeniu tych zaburzeń. Umożliwia ono także próbę falsyfikacji tej tezy przez porównanie działań szamana i psychoterapeuty w odpowiadającym im otoczeniu kulturowo-społecznym. Przy czym należy zaznaczyć, że szaman nie jest wyłącznie terapeutą, pełni on jeszcze szereg innych funkcji w swym społeczeństwie związanych z religią, sztuką czy nawet polityką, także szamanizm nie jest psychoterapią, a religijnym światopoglądem, choć mającym zasadniczy wpływ na przebieg i formę szamańskiej terapii.

            Wspólnym oraz kluczowym pojęciem dla psychoterapii i rozwoju jest pojęcie zmiany, aczkolwiek nieco inaczej jest ona na ich gruncie definiowana. „Problem zmiany jest najważniejszym elementem psychoterapii. Psychoterapia jako metoda leczenia ma na celu doprowadzenie do zmian, które pozwolą na usunięcie lub zmniejszenie nasilenia objawów choroby” (Czabała, 1997, s.15). Kryteria odróżniające zmianę rozwojową od terapeutycznej związane są z odmiennie konceptualizowanymi ogólnymi celami procesu terapeutycznego i rozwojowego. Można jednak stwierdzić, że pojęcia zmiany terapeutycznej, w swym najbardziej podstawowym ujęciu jako ustąpienie zaburzeń chorobowych, zawiera się w pojęciu zmiany rozwojowej, będącym znaczeniowo szerszym, a rozumianym jako plastyczna adaptacja o wielokierunkowym charakterze. Zachodnie kierunki psychoterapeutyczne różnią się szczegółowymi celami psychoterapii, a więc tym jakie konkretnie zmiany są potrzebne do uzyskania przez pacjenta poprawy objawowej, czyli w jaki sposób i jakimi środkami osiągnąć główny cel terapii – wyleczenie. Różnorodność podejść teoretycznych i wypływających z nich działań praktycznych w stosunku do procesu psychoterapii skłania do przyjęcia tezy Greenberga, iż najważniejszym zadaniem badawczym jest poznanie, w jaki sposób różne techniki terapeutyczne oddziaływają na pacjenta, a nie potwierdzenie stanowisk uznających, że „poszczególne dogmaty psychoterapeutyczne czy podejścia terapeutyczne są bardziej słuszne niż inne dogmaty czy szkoły psychoterapeutyczne” (za Czabała, ibid. s.16). Opisywanie zmiany terapeutycznej wydaje się jednak dość trudne, ponieważ w każdej psychoterapii zmiana zależy od kontekstu w jakim ona następuje. Kontekstem tym jest zarówno konkretny teoretyczny model psychoterapii, czyli sposób diagnozy tego, co jest problemem pacjenta oraz rodzaj interwencji jakiej dany pacjent potrzebuje, a także indywidualność każdego przypadku terapeutycznego i swoistość jego przebiegu, czyli zróżnicowane reakcje pacjenta na działania terapeutyczne stosowane w kolejnych etapach terapii. Podobnie rzecz się ma w procesie rozwojowym, który odbywa się zawsze w konkretnym otoczeniu, zaś czynnikami zmiany rozwojowej są nie tylko determinanty biologiczno-organiczne, a raczej, zwłaszcza po okresie adolescencji, kulturowo ukształtowane źródła stymulacji środowiskowej. Rozwój człowieka, początkowo silnie spleciony z biologicznymi uwarunkowaniami organizmu, stopniowo wiąże się coraz bardziej z tworami kulturowo-społecznymi, które zaczynają odgrywać decydującą rolę w rozwoju. Zatem w przestrzeni całego życia człowieka kontekst kulturowy, w którym się znajduje i jego specyficzne struktury znaczeniowe mają kluczową rolę w określaniu tego, co można uznać za zmianę rozwojową.

            Pojawia się pytanie o to, na czym oprzeć postulowany uniwersalizm psychoterapii i postawy psychoterapeuty, skoro różnorodność kulturowych wzorców oraz indywidualnych zachowań w ich obrębie relatywizuje ujęcia normujące. Kulturowa treść jest odmienna, porównywalne są natomiast funkcje i struktury. Niemczyński (1980, s.37) pisze: „Determinacja zachowania człowieka przez kulturowe wzorce jest zarazem absolutna – nieliczne tylko i zazwyczaj w wyjątkowych sytuacjach zachodzące, krańcowo biologiczne akty rozegrać się mogą poza kulturą – i względna”. Względność, więc pewna niezależność od kulturowego wzorca, wynika stąd, że jest on zawsze schematyczny, w jakimś stopniu niedookreślony, czyli pozostawia swobodę na indywidualne dopełnienie go. W konkretnej sytuacji społecznej istnieje możliwość odwołania się do pewnych struktur i schematów właściwym różnym interakcjom społecznym. Schematyczność każdego wzorca kulturowego, wyznaczającego określone zachowania, stwarza warunki do porównawczego zestawienia struktur behawioralnych pochodzących z odmiennych kontekstów kulturowych, umożliwia zatem poszukiwanie odpowiedniości i odmienności wśród nich.

Konkretna praktyka społeczna, jak np. psychoterapia, czyli pewien schemat działania obecny w danej kulturze odwołuje się zawsze do systemu znaczeń tej kultury, swój sens i wartość zawiera w relacjach łączących go z innymi tworami tego systemu. Sugeruje to istnienie określonego typu struktury przyczynowo-skutkowych oddziaływań, będącej podłożem działań zbiorowych w danym kontekście kulturowym, a więc konkretna praktyka społeczna, o ile ukierunkowana jest na osiągnięcie pewnych celów i powtarza się we względnie ustabilizowanych cyklach, może być rozpatrywana jako specyficzny przejaw tej struktury wypełniony swoistą treścią kulturową właściwą dla danego społeczeństwa. Tak ujmowane zagadnienie pozwala szukać odpowiedzi na pytanie będące zasadniczym tematem niniejszych analiz: Czy charakterystyczne kulturowe wzorce zachowania występujące w różnych społecznościach, określane tutaj jako psychoterapia, posiadają uniwersalny charakter wyrażający się odmiennie w różnych kontekstach kulturowych?

Wnioskowanie w tej pracy przeprowadzane jest na podstawie porównawczego zestawienia danych pochodzących z różnych publikacji naukowych zajmujących się badanymi zjawiskami, czyli psychoterapią i szamanizmem.

 Praca ta składa się z czterech części.

 W części pierwszej przedstawiony jest ogólny zarys zjawiska szamanizmu i roli szamana w jego społeczności oraz próba ich definicyjnego sprecyzowania. Celem tego rozdziału jest wprowadzenie w różne aspekty związane z kwestią, kogo uważa się i powinno się uważać za szamana, jakie praktyki społeczne czy głoszone przekonania są reprezentatywne dla niego, a także dookreślenie i wyklarowanie tego, co w niniejszych analizach uważane jest za szamanizm, jako kulturowo-społeczny kontekst nadający znaczenie i charakter terapeutycznej działalności szamana.

W części drugiej dokonywane jest porównanie pomiędzy terapeutycznym oddziaływaniem występującym w zachodniej psychoterapii i szamańskim uzdrawianiem, a więc jest to próba sfalsyfikowania głównej tezy o uniwersalnym charakterze procesu psychoterapii i postawy psychoterapeuty w różnych kontekstach kulturowych, czyli obecności wspólnych czynników określających specyfikę badanych zjawisk. Na początku tego rozdziału poruszane są problemy związane z różnym definiowaniem psychoterapii, a także omówienie przyjętego w tej pracy rozumienia psychoterapii i roli psychoterapeuty. Dalej znajduje się kolejno analiza hipotez stwierdzających, że szamani i psychoterapeuci spełniają w swych kulturach tę samą funkcję, są terapeutami, czyli tymi którzy leczą (choć terapeutyczna rola szamana nie wyczerpuje jego wielofunkcyjnej pozycji społecznej), że stosują w swej działalności podobne techniki terapeutyczne oraz ich działania charakteryzują się porównywalną skutecznością w terapii. Podobieństwa i różnice w postawie psychoterapeuty i szamana oraz w przebiegu procesu terapeutycznego przeprowadzanego w odmiennych warunkach kulturowych i społecznych, będą kształtować tezę o uniwersalizmie tych zjawisk, czyli stwarzać możliwe wytyczne do konstrukcji modelowego, ogólnego ujęcia tych zjawisk, ułatwiającego postulowane późniejsze praktyczne wykorzystywanie wiedzy o zachodzących procesach podczas działań terapeutycznych, zatem mające na celu skuteczność leczenia.

Psychoterapia jest tutaj rozumiana jako leczenie zaburzeń chorobowych, wpływających na dysfunkcje zachowania i odczuwanie cierpienia przez pacjenta, czynnikami psychicznymi, takimi jak – relacja terapeutyczna, empatia, akceptacja, komunikacja itp.(w odróżnieniu od np. farmakoterapii). Takie podejście jest zbieżne z definicją psychoterapii u Kratochvila (1974 s.21): „Psychoterapia to lecznicze oddziaływanie na chorobę, zaburzenie lub anomalię środkami psychologicznymi”. W drugiej części pracy akcent został położony na ograniczanie czy usuwanie cierpienia, które poszukujące pomocy osoby lub ich otoczenie uznają za przejaw choroby, w następstwie eliminowania przyczyn tych zaburzeń przez terapeutę posługującego się swoistą teorią etiologiczną i określonymi technikami terapeutycznymi.

 Natomiast w trzeciej części zaakcentowane jest wzmacnianie zdrowotnych i rozwojowych funkcji organizmu w trakcie leczniczego podejścia do problemów pacjenta podczas procesu psychoterapii. Zatem psychoterapia rozumiana będzie tutaj jako pomaganie w osiągnięciu stanu zdrowia, definiowanego jako pełny dobrostan fizyczny, umysłowy i społeczny charakteryzujący się zdolnością do wielopłaszczyznowego i wielopoziomowego rozwoju przez całe życie indywidualne. Jako, że proces rozwoju jest zjawiskiem najszerszym znaczeniowo, zawierającym w sobie psychoterapię jako jedno ze zjawisk rozwojowych, będą tu znajdować się ogólne odniesienia do tego procesu przedstawionego w kilku definicjach. Rozdział ten jest najbardziej rozległy pod względem analizowanego zakresu tematycznego, a co za tym idzie wyróżnia się najmniej szczegółowymi porównaniami, tyczącymi się jedynie ogólnych zbieżności i różnic w kwestii rozwoju pomiędzy psychoterapią a szamanizmem. Zostanie tutaj poddana próbie falsyfikacji teza o uniwersalności procesu rozwoju w różnych kontekstach kulturowo-społecznych, a więc zarazem teza o uniwersalności procesu psychoterapii, ujmowanej jako przejaw zmian rozwojowych.

Ostatnią część pracy będą stanowić zebrane wnioski wynikające ze wcześniejszych rozważań.

 


SZAMAN I SZAMANIZM – PREZENTACJA ZAGADNIENIA

 

Podstawową tematyką poruszaną w tym rozdziale jest zjawisko szamanizmu oraz rola i pozycja społeczna szamana, ich wpływ na jego działalność lub głoszone przekonania. Przedstawione będą także różnice w sposobach ujmowania tych kwestii, pod względem zakresu rozumienia danego zagadnienia i jego przedmiotu. Celem zawartych tu informacji jest wyklarowanie tego, co w dalszych analizach uważane będzie za szamanizm, jako kulturowo-społeczny kontekst nadający znaczenie i charakter terapeutycznym przedsięwzięciom szamana.

W najwęższym zakresie szamanizm oznacza religię autochtonicznej ludności Azji Północnej i Środkowej (Syberii i Mongolii). Religiom ludów zamieszkujących te rejony, nie mającym własnej osobnej nazwy, został przyporządkowany termin szamanizm. Pochodzi on od saman z języka Ewenków (Tunguzów), ludu myśliwych i hodowców reniferów, zamieszkującego syberyjską tajgę, a oznacza przedstawiciela kultu, administratora danej działalności kultowej i przewodnika po niej, sprawującego rolę pośrednictwa pomiędzy wyznawcami tej religii a duchami lub bóstwami, w które owi wyznawcy wierzą (Kałużyński, 1986). Szamanizm więc w swym wąskim znaczeniu pozostaje religią odrębnych językowo i etnicznie narodowości północnej i środkowej Azji.

Szamanizm nie jest pojedynczą, zunifikowaną religią, nie istnieje żadna wspólna szamanistyczna doktryna, kościół czy święta księga, gdzie można by znaleźć główne założenia wiary. Szaman w swoich działaniach i teoriach odwołuje się niemal wyłącznie do własnego doświadczenia, mimo to można dostrzec wyraźne podobieństwa „między szamanistycznymi ideami i praktykami znanymi wśród ludów zamieszkałych tak odległe obszary, jak Arktyka, Amazonia czy Borneo” (Vitebsky, 1996, s.11). Dlatego, wskazując na określone wspólne cechy podobnie przejawiające się w różnym otoczeniu kulturowym, zaczęto stosować w szerszym znaczeniu termin „szamanizm”, w odniesieniu do religii wykorzystujących w kontakcie z rzeczywistością nadprzyrodzoną odmienne stany świadomości, takie jak trans czy doświadczenia wizyjne oraz do obrzędów charakteryzujących się określonymi rytuałami magicznymi, jak „magiczny lot” czy „opanowanie ognia” (Eliade, 1994). Religie te charakteryzują się animistycznyczm pojmowaniem świata, czyli przekonaniem, że wszystko, co istnieje – żyje, posiada duszę (gr. anima - dusza), nie tylko rośliny i zwierzęta, ale także kamienie, broń czy jedzenie. Charakterystyczny dla tych religii jest światopogląd mówiący, że istnieje w świecie pewien naturalny porządek, polegający na wzajemnym oddziaływaniu różnych, dobrych lub złych duchów i człowieka, a wszelkie ludzkie działanie spotyka się zawsze z reakcją na nie sił przyrody pod postacią konkretnych dusz lub duchów. Osobą, która pośredniczy i reguluje stosunki pomiędzy ludźmi a duchami jest - szaman, człowiek obdarzony specjalnymi właściwościami pozwalającymi mu utrzymać kontrolę nad stanem transu, dzięki czemu jest zdolny odbywać tzw. „podróże duszy”, a więc komunikować się z określonymi siłami natury. Antropolog Nevill Drury (1994) pisze: „Szamanizm jest wizjonerską tradycją, pradawną praktyką wykorzystującą odmienne stany świadomości do kontaktowania się z bogami i duchami świata natury” (s.14).

Należy odróżnić szamanizm od mediumizmu i opętania, ponieważ wszystkie te stany świadomości wykorzystują zjawisko transu. Ogólnie można powiedzieć, że szamanizm jest aktywny a mediumizm czy opętanie są pasywne. W szamanizmie duch wychodzi z ciała szamana i „podróżuje” lub wciela się w różne zwierzęta, rośliny czy przedmioty. Natomiast w mediumizmie i opętaniu obce duchy wchodzą i opanowują ciało medium, czego przykładem może być Pytia, delficka wyrocznia w starożytnej Grecji, albo niektóre współczesne formy spirytyzmu. Media nie mają kontroli nad transem, nie pamiętają swoich wizji, stają się jakby narzędziem, biernym kanałem otrzymywanych objawień. Zupełnie inaczej jest w szamanizmie gdzie ekstatyk zachowuje pełną świadomość odmiennego stanu, jego trans jest w dużym stopniu kontrolowany, bierze on także całkowitą odpowiedzialność za to co wydarza się podczas tej wizyjnej podróży. Zobrazowaniem tego może być fakt, że choć syberyjscy szamani wykonują swój ekstatyczny taniec w jurcie pełnej ludzi, na małej, ściśle otoczonej przestrzeni, mając na sobie stroje, które często zawierają ponad piętnaście kilogramów żelaza w postaci krążków i innych ozdób, to nikt podczas tego tańca nie zostaje potrącony (Eliade ibid. s.41).

Odpowiadając na pytanie: Kim jest szaman? Można przedstawić jego postać z perspektywy psychologicznej, czyli skoncentrować się na odmiennych stanach świadomości osiąganych przez niego w transie, na  wizyjnej genezie jego religijnych i magicznych wierzeń, a także zajmować się jego psychopatologią tzn. atakami epilepsji, schizofrenicznym zachowaniem lub stosowaniem środków odurzających. Psycholog badający szamanizm, może traktować go jako przejaw psychiki w stadium kryzysu czy regresu, a nawet jako wytwór chorób psychicznych o strukturze histeroidalnej lub epileptoidalnej (Eliade ibid. s.35). Można także przyjąć postawę socjologiczną, abstrahować od doświadczenia wewnętrznego szamana i skupić się na jego roli społecznej, zajmować się funkcjami jakie spełnia w swej kulturze lecząc czy objaśniając plemienne zwyczaje i tabu, które podtrzymują i wzmacniają społeczną strukturę oraz dostarczają jej nowych wzorców (Wach 1961). Obie perspektywy są równie ważne i wzajem uzupełniają się.

Ogólnie można stwierdzić, że szaman to osoba pełniąca w społeczności szamanistycznej rolę mediatora pomiędzy konkretnymi osobami a określonymi duchami natury, pomiędzy którymi zaistniał konflikt. Działalność szamana ma zatem na celu rozwiązywanie problemów trapiących społeczność w której żyje oraz pomaganie poszczególnych członkom tej społeczności w zażegnywaniu trudności, konfliktów i problemów z jakimi się oni borykają. Najczęściej owe problemy dotyczą zdrowia (psychicznego, fizycznego albo społecznego), więc prowadzi on przede wszystkim działalność terapeutyczną, jako znachor, uzdrowiciel czy lekarz. Rzadziej angażuje się on w rozwiązywanie problemów politycznych, kulturowych lub religijnych, jako przywódca danej społeczności, poeta (kontynuator tradycji) lub kapłan. Należy wobec tego stwierdzić, że: „Szaman nie jest oderwanym od życia mistykiem. Jego zadaniem jest służyć wspólnocie, wśród której żyje” (Vitebsky, ibid. s.110). Rola szamana jest zatem społecznie usankcjonowana, posiada on określoną pozycję społeczną oraz pełni znaczącą funkcję w danej wspólnocie integrując ją i przeciwdziałając powstającym wewnątrz niej kryzysom.

Szaman sprawuje w swym społeczeństwie wiele różnych funkcji (np. wróży, leczy, składa ofiary lub komunikuje się z duchami przodków), dlatego gdy w dalszej części pracy zostanie położony nacisk niemal wyłącznie na jego terapeutyczną rolę, ze względu na temat pracy, należy mieć ciągle na uwadze, że jest to tylko wycinek bogatej aktywności jaką prowadzi on w obrębie danej wspólnoty. Vitebsky (ibid. s.96) pisze: „Profesja szamańska jest najprawdopodobniej najstarszym zawodem świata, łączącym zadania, które w rozwiniętych społeczeństwach wypełniają lekarz, psychoterapeuta, żołnierz, jasnowidz, kapłan i polityk”. Oczywiste jest, że im więcej zadań lub funkcji społecznych mu podlega tym są one bardziej ogólnie, mniej precyzyjnie wykonywane, dlatego najczęściej skupia się on na wypełnianiu jednej, właściwej tylko jemu, stając się – specjalistą od  wszelkich problemów ze światem duchów i dusz. Działalność swoją opiera przy tym na przekonaniu, iż społeczność odzwierciedla wszechświat, w którym dusza każdego jej uczestnika łączy się z cyklicznym porządkiem procesów zachodzących w świecie przyrody, zaś wszelkie trudności i problemy powstają w wyniku konfliktu pomiędzy poszczególnymi jego elementami. Sposoby rozwiązywania tych konfliktów przez szamana, praktyczne czynności mające na celu uzdrowienie jego pacjentów zostaną przedstawione w następnym rozdziale podczas porównywania ich z technikami terapeutycznymi stosowanymi przez zachodnich psychoterapeutów.

 


PSYCHOTERAPIA I SZAMANIZM – PORÓWNANIE

 

Zasadnicza teza tej pracy, formułowana jako uniwersalność procesu psychoterapeutycznego i postawy psychoterapeuty, stwierdza, iż stosunek terapeutyczny różnie wyraża się w różnych czasach i miejscach (społecznościach), pozostając przy tym nadal stosunkiem terapeutycznym. Oznacza to, że terapeutyczny stosunek psychoterapeuty i jego pacjenta wyraża się inaczej (w naszych czasach i zachodnim kontekście kulturowo-społecznym) niż stosunek szamana i wyznawcy jego światopoglądu (w ich czasach i charakterystycznym dla nich otoczeniu społeczno-kulturowym). Oznacza to również, iż co najmniej niektóre (istotne) cechy „terapeutyczności” relacji szamana i wyznawcy są również cechami „terapeutyczności” relacji psychoterapeuta-pacjent, chociaż mogą się one inaczej wyrażać. Poszukiwanie tych uniwersalnych czynników znamionujących proces psychoterapii czy postawą terapeutyczną jest więc celem niniejszych analiz, ważne jednak jest także wskazywanie na różnice pomiędzy terapią przeprowadzaną przez psychoterapeutę a szamana, ponieważ skupiając się jedynie na podobieństwach nie da się dostatecznie jasno i wyraźnie ich pokazać bez widzenia różnic.

W tej części pracy zostaną przedstawione najpierw różne sposoby definiowania psychoterapii oraz przyczyny tego zróżnicowania, potem podana zostanie definicja, jaką posługuję się w porównywaniu szamanizmu i zachodniej psychoterapii, a także uzasadnienie wyboru takiej definicji. Następnie będzie przeprowadzone zestawienie porównawcze szamanizmu i zachodniej psychoterapii polegające na analizie hipotez mówiących, o podobieństwie funkcjonalnym działalności terapeutycznej szamanów i psychoterapeutów, podobieństwie w stosowanych technikach terapeutycznych oraz w skuteczności terapii.

W Leksykonie psychiatrii znajdujemy określenie psychoterapii, które pokazuje, iż działalność ta jest bardzo często odmiennie pojmowana: „Psychoterapia - pojęcie niejednoznaczne, odnoszące się do szczególnej odmiany interakcji i komunikacji międzyludzkiej. Różnorodne aspekty tych procesów znalazły odbicie w odmienności sposobów ich rozumienia i określania w różnych systemach pojęciowych” (Pużyński red., 1993 s.381). Psychoterapeuta i psychiatra Jerzy Aleksandrowicz (1996. s.11) stwierdza: „Niemal każdy, kto pisze o psychoterapii, nieco inaczej rozumie jej istotę. Nic w tym dziwnego. Różnorodność działań określanych tą nazwą utrudnia znalezienie jakiegoś wspólnego, powszechnie przyjmowanego kryterium. Rozmaitość celów stosowania psychoterapii, osób i struktur społecznych korzystających z usług psychoterapeutów, koncepcji teoretycznych, do których odwołują się te oddziaływania, i sposobów pracy psychoterapeutów jest ogromna. Sprawia to wrażenie, że słowo psychoterapia jest nazwą bardziej różnych oddziaływań, którymi posługują się osoby określające się mianem psychoterapeutów. Inaczej mówiąc, że psychoterapia to tylko nazwa dla różnych sposobów, w jaki psychoterapeuci zarabiają na życie”. Można jednak, przynajmniej wstępnie, rozgraniczyć działalności uzurpujące sobie prawo do nazywania się psychoterapią od psychoterapii. Od razu można też stwierdzić, widząc jak chętnie rozmaite praktyki społeczne mianuje się nazwą „psychoterapia”, że jest to działalność aprobowana przez naszą społeczność, pozytywnie wartościowana i uznawana za atrakcyjną, stąd tak wiele przeróżnych działań społecznych nazywa się „psychoterapią” jedynie po to, aby uzyskać dla nich wspomniane wyżej względy społeczeństwa.

Termin „psychoterapia” powstał w drugiej połowie XIX stulecia w świeckiej, racjonalnej, naukowo-technicznej kulturze europejskiej na oznaczenie działalności pewnej grupy ludzi – lekarzy, którą prowadzili najpierw w szpitalach psychiatrycznych takich jak paryski Salpetriere, gdzie głównymi jej zwolennikami byli psychiatrzy jak np. Janet, Charcot czy Freud (Chertok, De Saussure, 1988), a potem w prywatnych klinikach lub gabinetach. Działalność ta wyrosła na gruncie zachodniej medycyny, w której oznaczała specyficzną terapię odnoszącą się do zaburzeń psychiki albo „zastosowanie wiedzy psychologicznej do leczenia różnych chorób” jak mówił Pierre Janet (cyt. za Kratochvil ibid.). Gdy zaś pytamy o przyczynę jej powstania, a więc próbujemy dociekać na temat jej cywilizacyjnego usytuowania to, można stwierdzić, że jest ona konsekwencją rozwoju nauki (medycyny) w naszym społeczeństwie, a także, iż rozwój cywilizacji technicznej spowodował deficyt i pustkę w naturalnych sposobach pomagania wywodzących się z religii czy ściśle ustalonej struktury społeczeństwa, a jednocześnie zwiększył się stres, niepokój i napięcie towarzyszące naszemu życiu, dlatego też psychoterapia jest systemem pomocy właściwym, odpowiednim dla dzisiejszego zsekularyzowanego społeczeństwa zachodniego (Czabała, 1997 s.15).

Choroby psychiczne nie powstały w wyniku rozwoju cywilizacji przemysłowo-urbanistycznej, gdzie priorytetową rolę zaczęła odgrywać nauka oraz technika, choroby psychiczne występowały od zawsze u ludzi, choć w różnym, zmiennym nasileniu i rozkładzie. Staje się oczywiste, że w innych miejscach i czasach, w innych kulturach i społecznościach musiały istnieć pewne sposoby radzenia sobie z zaburzeniami, które dziś określamy jako choroby psychiczne. Sposoby te stanowią odpowiednik zachodniej psychoterapii w innych kontekstach kulturowo-społecznych. Kępiński (1973, s.274) napisał: „Można powiedzieć, bez przesady, że medycyna zaczęła się od psychoterapii. Były to zaklęcia i tajemnicze obrządki magów, budzące grozę maski, tańce rytualne kończące się transem”. Termin „psychoterapia” jest tu rozumiany szerzej, bardziej ogólnie, a oznacza czynności, które występują zarówno w naszej kulturze, jak i u pierwotnych mieszkańców Polinezji, i są pewnym sposobem rozwiązywania problemów psychicznych, które od zawsze trapią człowieka.

Definicje psychoterapii można podzielić na dwie grupy. W pierwszej grupie, definicje te określają czym działalność nazywana „psychoterapią” powinna być, jak powinna przebiegać i do jakich celów prowadzić. Definicje takie, formułowane najczęściej przez ludzi praktycznie zaangażowanych w tą praktykę społeczną (psychoterapeutów lub psychiatrów), wyznaczają normatywne ujmowanie kwestii procesu psychoterapeutycznego. Druga grupa definicji, traktuje psychoterapię jako pewne zastane zjawisko społeczno-kulturowe, jako określone czynności społeczne, zawodowe charakterystyczne dla ludzi nazywających się psychoterapeutami. Definicje należące do tej grupy, formułowane najczęściej przez socjologów czy historyków, zatrzymują się na płaszczyźnie deskrypcyjnej, odróżniając deklaratywne przekonania, osób parających się psychoterapią wobec własnej praktyki, od zewnętrznych przejawów właściwych czynnościom nazwanych psychoterapią.

Definicje psychoterapii należące do pierwszej grupy najczęściej odwołują się do tzw. modelu medycznego, akcentując w ten sposób nierozerwalny związek pomiędzy medycyną a psychoterapią. Model medyczny jest to specyficzny, właściwy dla zachodniej nauki model psychopatologii, w którym zaburzenia zachowania, czynności fizjologicznych czy stanów emocjonalnych rozpatruje się jako objawy konkretnego stanu chorobowego (Zimbardo, 1994, s.671). Model ten stosowany do problemów zdrowia psychicznego opiera się na następujących założeniach: (1) Zaburzenia zachowania, przeżywania, emocji czy procesów myślowych są objawem choroby stanowiącej ich podłoże. (2) Zewnętrzne objawy są oznakami wewnętrznych stanów lub procesów patologicznych. (3) Ostateczna przyczyna tych zaburzeń, czyli choroby psychicznej posiada swe źródło w nieprawidłowym przebiegu procesów genetycznych, biochemicznych, organicznych lub społecznych u konkretnego człowieka. (4) Przeprowadza się wyraźne rozróżnienie pomiędzy „chorobą” a „zdrowiem”, „anormalnym” i „normalnym” itd. (5) Leczenie polega na interwencji medycznej, czasami hospitalizacji, mającej na celu uwolnić chorego od cierpienia przez usunięcie czy ograniczenia procesu patologicznego. (6) Jednak nawet, jeśli wszystkie objawy choroby znikną po leczeniu, nie jest to równoznaczne z wyleczeniem, ponieważ objawy te stanowią jedynie zewnętrzne przejawy procesu chorobowego. Pacjenta psychiatrycznego, u którego aktualnie stwierdza się brak objawów, nazywa się „chorym w okresie remisji”, co oznacza, że choroba nie występuje jawnie, lecz może pojawić się na powrót w każdej chwili (ibid. s.443).

„W ramach modelu medycznego, psychoterapię ujmujemy jako świadome, planowe i systematyczne oddziaływanie i wywieranie wpływu na psychikę chorego lub pacjenta z zaburzeniami przez udzielającego pomocy, który ma określone kwalifikacje fachowe. Celem tego oddziaływania jest poprawa stanu psychofizycznego pacjenta oraz jego funkcjonowania społecznego, odbywa się ono w ramach określonej relacji między terapeutą a pacjentem, środkami oddziaływania są wzajemne zachowania oraz słowne i niewerbalne sygnały” (Leder, 1992 s.357). Definicję taką, lub podobną, przyjmuje większość lekarzy, w tym psychiatrów. Często jest także podkreślany leczący charakter procesu psychoterapii, takie doprecyzowanie jest ważne ponieważ zawęża znaczenie tego terminu, co pozwala na odróżnienie go od innych form pomocy psychologicznej jak poradnictwo psychologiczne, interwencja kryzysowa, psychoprofilaktyka, rehabilitacja psychologiczna czy rozwój własnego potencjału.

Znany psychoterapeuta Carl Rogers, jeden z pierwszych propagatorów badań naukowych nad przebiegiem psychoterapii i jej skutecznością, postuluje mimo wszystko „odrzucenie medycznego modelu psychoterapii i stosowanie podejścia nastawionego na rozwój w przypadku większości zaburzeń o charakterze psychologicznym” (Rogers, 1991, s,6). W tym ujęciu psychoterapia: „jest takim sposobem bycia z drugą osobą, który sprzyja zdrowym zmianom i ułatwia rozwój”, natomiast „jej specyfika polega na tym, że terapeuta (lub inna osoba udzielająca pomocy) doświadcza siebie takim, jakim rzeczywiście jest, że wykazuje głęboką wrażliwość i nieoceniające zrozumienie dla drugiej osoby, że troszczy się o nią i komunikuje jej wszystkie te uczucia. Jakość tej relacji jest decydującym elementem całego procesu terapeutycznego” (ibid. s.6). Rogers proponuje odrzucenie diagnozy psychiatrycznej, czyli rozróżnienia na „neurotyków”, „psychotyków” czy „normalnych”, uważa też, że powodzenie terapii „zależy nie tyle od kwalifikacji czy umiejętności technicznych, ile od określonych postaw terapeuty” (ibid. s.8). Terapeutą zaś może być każdy, nie tylko psychiatra czy psycholog, kto będzie się charakteryzował określoną postawą (autentycznością czy kongruencją, pełną akceptacją lub bezwarunkowo pozytywnym nastawieniem wobec klienta oraz wrażliwym, precyzyjnym i empatycznym zrozumieniem tego, co klient odczuwa i tego, o co mu naprawdę chodzi).

Oba te podejścia są jednak w pewnym stopniu komplementarne, oba nastawione na konstruktywną zmianę wywołaną podczas procesu terapii, mającą na celu polepszenie funkcjonowania organizmu na płaszczyźnie psycho-fizycznej i społecznej. Różnią się jedynie rozmieszczeniem akcentów, w medycznych ujęciach procesu psychoterapii położonych na usuwaniu przyczyn choroby, zaś w humanistycznej psychoterapii na wzmacnianiu, pozytywnych tendencji rozwojowych i autokreacyjnych. Proces leczenia składa się zarówno z prób ograniczania patologicznych czynników, jak i wzmacniania życiowych czynników wpływających na jednostkę (patrz s.6-7 tej pracy).

W definicjach psychoterapii formułowanych przez socjologów czy historyków, należące do drugiej z wyszczególnionych grup, stwierdza się, iż to, co określa się jako normalność, zdrowie czy ich zaburzenie (np. niepoczytalność) zależy od czasu, kultury i warunków, w których przebiega proces terapii. Nie można przy rozważaniu zjawiska psychoterapii abstrahować od kontekstu społecznego, a analizę tych zjawisk należy przede wszystkim oprzeć na obserwacjach ich zewnętrznych przejawów, nie zaś na deklaracjach składanych przez ich inicjatorów. Psychoterapia jest tu rozumiana jako praktyka społeczna, usankcjonowana przez daną wspólnotę, której celem jest utrzymanie status quo czy wewnętrznej integracji tej wspólnoty, przez modyfikowanie dewiacyjnego zachowania, spotykającego się ze społeczną dezaprobatą. Tak rozumiana psychoterapia jest narzędziem kontroli społecznej, subtelną formą indoktrynacji nakłaniającą do zaakceptowania wartości, norm moralnych, praw i zasad oraz systemów przekonań dominujących w danym społeczeństwie (Zimbardo, ibid. s.486). Stan „zdrowia”, jest ujmowany w tych teoriach jako stan psychofizyczny i społeczny pacjenta, w którym jest on możliwy do zaakceptowania i aprobowania przez innych ludzi w danym społeczeństwie. W takim podejściu w stosunku do społeczno-kulturowych wymiarów zjawiska psychoterapii, definiuje się ją najczęściej jako „usystematyzowany zbiór procedur zmierzających do zmodyfikowania zachowania, które jest zbyt dewiacyjne czy też zbyt zahamowane i ograniczone. Zachowanie takie wzbudza strach, ponieważ dla innych nie ma ono sensu, i ponieważ nie można go łatwo przewidzieć ani kierować nim za pomocą będących do dyspozycji mechanizmów społecznych” (ibid. s.487).

W tej pracy psychoterapia jest definiowana jako:

 Lecznicze potraktowanie przez terapeutę zaburzeń zachowania, doznawania, przeżywania czy myślenia, na które uskarża się szukający pomocy pacjent, a więc ograniczanie szkodliwego wpływu tych procesów oraz wzmacnianie przeciwstawnych, pozytywnych tendencji. Psychoterapeuta stosuje szereg technik terapeutycznych, procedur (właściwych jego przekonaniom, wynikających z konkretnych teorii etiologicznych i terapeutycznych, wyznaczanych przez określoną formację społeczno-kulturową, w której się znajduje) mających na celu uzyskanie jak największych efektów leczniczych, przy jak najmniejszej szkodliwości stosowanych przez niego operacji na ustrój biologiczno-społeczny pacjenta. Psychoterapia w tym rozumieniu jest pewną praktyką społeczną, aprobowaną przez daną wspólnotę, mającą na celu zapewnienie dobrej integracji oraz strukturalizacji tej wspólnoty, sprzyjającej optymalnemu przepływowi informacji, dóbr, idei itp., a zatem ułatwiającej komunikację, rozwój i inne kreatywne cele jednostek i zbiorowości. W najbardziej ogólnym ujęciu psychoterapia to seria kontaktów między społecznie usankcjonowanym terapeutą a szukającym pomocy pacjentem, gdzie bezpośrednim oczekiwaniem pacjenta jest pozbycie się cierpienia czy rozwiązanie trudności, w wyniku leczniczego podejścia do jego problemów. Proces psychoterapeutyczny uwarunkowany jest istnieniem trzech podstawowych czynników nieodmiennie wpływających na jego przebieg: (1) Osoba cierpiąca, szukająca pomocy (pacjent, klient, chory itp.). (2) Terapeuta – osoba wykształcona w posługiwaniu się społecznie akceptowaną procedurą leczniczą, uznawaną przez pacjenta. Można uznać terapeutę za swoisty czynnik leczący, zwłaszcza gdy posiada on określone cechy osobowości (jak twierdzi np. Rogers). (3) Związek leczący, relacja terapeutyczna – czyli mniej lub bardziej ustrukturowana seria kontaktów pomiędzy terapeutą a pacjentem. Uważany jest on często za najważniejszy czynnik leczący (Frank, za Aleksandrowicz, ibid. s.13).

Definicja ta rozgranicza psychoterapię od innych „podtrzymujących na duchu” stosunków między ludźmi jak np. przyjacielska pogawędka czy uczestnictwo w rozmaitych grupowych (wspólnotowych) działaniach, a także zwracając uwagę przede wszystkim na leczenie zaburzeń, na które uskarża się pacjent, odróżnia psychoterapię od działań mających na celu rozwijanie indywidualnych predyspozycji czy uczenie nowych umiejętności, co oczywiście nie świadczy o braku aspektów rozwojowych w procesie psychoterapii, a jedynie o węższej treści znaczeniowej w definicji tego procesu mającej na celu wyszczególnienie go z wielości różnorodnych zjawisk rozwojowych. Ważne jest też zwrócenie uwagi na społeczną rolę psychoterapii, ponieważ spełnia ona rolę scalającą konkretną społeczność, podtrzymującą więzy i korygującą relacje pomiędzy jej uczestnikami, przez modyfikowanie dewiacyjnego zachowania, dlatego psychoterapeuta musi być terapeutą usankcjonowanym, uznanym i aprobowanym przez swoją grupę społeczno-kulturową, w obrębie której prowadzi swą działalność.

Psychoterapeuta traktowany będzie w tej pracy jako:

Osoba posługująca się w swych praktykach terapeutycznych teoriami psychopatologicznymi oraz przynależnymi do nich procedurami wyrosłymi na gruncie nauki, jako specyficznego systemu wiedzy właściwego dla przemysłowo-technicznej cywilizacji zachodu, charakteryzującego się określoną, systematyczną i logiczną metodą selekcji, opisu i gromadzenia danych. Tak pojmowany psychoterapeuta, swe koncepcje tyczące się etiologii zaburzeń psychicznych i sugerowanej interwencji terapeutycznej, wyprowadza na podstawie wnioskowania naukowego, a nie własnych przekonań religijnych czy metafizycznych. Dzieje się tak nawet, jeżeli bardziej przychyla się on do preferowania jednego podejścia: humanistycznego (patrz s.21-22) albo medycznego (patrz s.20-21) w swej działalności terapeutycznej. Jest on także terapeutą usankcjonowanym przez własne społeczeństwo i najczęściej przynależy do pewnej formacji (szkoły) określającej zasady prowadzenia terapii oraz teorie naukowe wyjaśniające te zasady. Różne szkoły psychoterapeutyczne często mają odmienne podejście do tego jak powinien wyglądać proces terapeutyczny, czyli jak powinna przebiegać pomoc w osiągnięciu różnie formułowanych celów, wszystkie jednak się zgadzają, co do naukowej, empirycznej weryfikacji swych koncepcji. Można też powiedzieć, że psychoterapeuta jest to zawód, rola społeczna osoby uprawiającej psychoterapię (przyjęta definicja s.23-24) w zachodnim kręgu cywilizacyjnym, podporządkowana wynikającym kulturowo-społecznego kontekstu przesłankom natury światopoglądowej oraz określonym zasadom metodologicznym.

Główna teza tej pracy zakłada, że proces terapeutyczny różnie wyraża się w różnych czasach i warunkach społecznych, przebiegając przy tym według pewnych uniwersalnych reguł (schematów), charakteryzując się pewnymi wspólnymi czynnikami terapeutycznymi. Proces terapeutyczny toczący się w naszych czasach i zachodnim kontekście kulturowo-społecznym wyraża się zatem inaczej niż w innych czasach i miejscach (np. w społeczeństwie szamańskim), zaś niektóre, istotne cechy jego przebiegu są właściwe dla niego niezależnie od społeczno-kulturowej treści występującej w danej wspólnocie. Przedstawienie tych podobieństw na tle odmienności, będzie przedmiotem dalszych analiz.

Pierwszą hipotezą falsyfikowaną w tej części pracy, jest hipoteza o podobieństwie funkcji oraz roli społecznej pomiędzy szamanem (przyjęta definicja s.15-16) a psychoterapeutą (przyjęta definicja s.25), a więc próba szukania różnic pomiędzy nimi oraz udzielenie odpowiedzi na pytania: Co robi psychoterapeuta, a co szaman? Jakie zajmują oni miejsce w swym społeczeństwie i jaką spełniają tam funkcję?

Zacznę od różnic pomiędzy psychoterapeutą a szamanem.

Pierwszą, najważniejszą, jest ścisły związek szamanów z funkcjami religijnymi jakie pełnią w swej społeczności. Pisałem w rozdziale dotyczącym szamanizmu, że jest on przede wszystkim światopoglądem religijnym, zatem zakłada istnienie świata nadnaturalnego, świata duchów i bogów. Zupełnie świeckich terapeutów mamy tylko w naszej kulturze, i to od niedawna.

Drugą różnicą jest zakres funkcji jakie spełnia w swym społeczeństwie psychoterapeuta i szaman. Rola społeczna szamana jest bardziej złożona, ponieważ sprawuje on we własnej wspólnocie wiele różnorodnych funkcji społecznych, w zależności od tego z jakiej kultury pochodzi. I tak, dla przykładu Indianie Paviosto przypisywali swoim szamanom zdolność kontrolowania pogody, zaklinania antylop przed polowaniem czy uodporniania wojowników na kule (Torrey, 1981 s.28). W innych kulturach szamani pełnią rolę plemiennych historyków, przekazują mądrość ludową lub biorą udział w kierowaniu polityką plemienia, a także spełniają szereg innych funkcji. Jednak we wszystkich kulturach szamani spełniają przede wszystkim obowiązki lecznicze, więc pomoc własnym pacjentom w usunięcia cierpienia, przezwyciężeniu trudności i rozwiązaniu problemów. Różnice w pojmowaniu funkcji leczniczej (przyjęta definicja s.11-12) przez szamanów i psychoterapeutów, dotyczą przede wszystkim odmiennych sposobów diagnozy przyczyn zaburzeń, związanej z kulturową treścią obecną w ich społeczności. Psychoterapeuta prócz tego, że powinien „wspierać na duchu” każdego zwracającego się o pomoc do niego człowieka, to powinien zajmować się przede wszystkim leczeniem chorób psychicznych. Jako, że w społecznościach w których działają szamani, przypadki zaburzeń zdrowia, które w naszej kulturze nazywamy chorobami psychicznymi są najczęściej uważne za różne opętania przez duchy, zatem oczywiste jest, że leczenie tych zaburzeń przez szamana będzie polegało na swoistego rodzaju egzorcyzmach, rytuałach itp. 

Szaman łączy w sobie zjawiska, które na Zachodzie występują oddzielnie: religię, psychologię, medycyną i teologię. Natomiast psychoterapeuta w swojej wspólnocie zajmuje się wyłącznie leczeniem zaburzeń zdrowia, i to najczęściej jedynie zdrowia psychicznego. Nikt nie oczekuje od psychoterapeuty, że będzie leczył, dajmy na to, zapalenie płuc. Wiąże się to z tym, iż w zachodniej kulturze dość ostro rozgranicza się choroby somatyczne i psychiczne, choć coraz częściej granica ta zaciera się za sprawą rozwoju medycyny psychosomatycznej i psychoimmunologii. W innych kulturach nie ma na ogół tak ostrego rozróżnienia, a co za tym idzie różni terapeuci np. szamani zajmują się tam jednocześnie problemami zdrowia psychicznego, fizycznego i społecznego.

Rozważając podobieństwa w pełnionej roli czy funkcji społecznej, należy stwierdzić, że szamani i psychoterapeuci posługują się innymi koncepcjami dotyczącymi świata, dlatego wszelkie podobieństwa mogą mieć jedynie charakter funkcjonalny lub strukturalny. Różne kultury w różny sposób kategoryzują świat. W innych niż nasza kulturach nie ma ścisłego odpowiednika „psychoterapeuty”, znaleźć można jednak funkcje, które jemu przypisujemy. Te funkcje często są skojarzone z zupełnie innymi, nigdy nie występującymi u psychoterapeuty jak wyżej wspomniane kontrolowanie pogody czy zapewnianie pomyślności na polowaniach. Podstawową funkcją, która występuje zarówno u szamanów jak i psychoterapeutów jest ich działalność lecznicza, terapeutyczna, a więc, po pierwsze, eliminowanie cierpienia, wywołanego przez chorobę (różnie diagnozowaną np. utrata duszy lub nerwica), po drugie, przeciwdziałanie procesom patologicznym mającym szkodzący wpływa na zdrowie pacjenta i jego otoczenie społeczne, po trzecie, wzmacnianie pozytywnych, aprobowanych przez pacjenta, terapeutę i ich wspólnotę funkcji życiowych. „W całej Azji i Ameryce Północnej, a także gdzie indziej (Indonezja itd.) szaman pełni funkcję znachora i uzdrowiciela; stawia diagnozę, poszukuje zbiegłej duszy chorego, chwyta ją i łączy na powrót z ciałem” (Eliade, ibid. s.188).

Nasza kultura charakteryzuje się niebywałą specjalizacją funkcji społecznych, zawodowych jakie pełni pojedyncza osoba. Przykładem może być medycyna gdzie konkretny lekarz często zajmuje się leczeniem tylko wybranego fragmentu ciała pacjenta. Stąd wynika pewnie trudność w wskazywaniu w innych kulturach ludzi pełniących podobne funkcje społeczne, co w naszej kulturze. Terapeutyczna działalność szamanów, podobnie jak takie działania psychoterapeutów, są usankcjonowane przez społeczność w której żyją, często jednak pełnią oni szereg innych funkcji oprócz świadczenia usług terapeutycznych, funkcje te nie muszą być z nimi związane, ani nie muszą być podobnie uprawomocnione społecznie. Wszędzie także społeczna rola terapeutów stale ewoluuje, widać to wyraźnie na przykładzie naszej własnej kultury. W ciągu ostatnich lat psychoterapeuci zaczęli opuszczać gabinety i włączać się w różne działania społeczne (Torrey, ibid. s.29-30). Podobnie dzieje się w innych kulturach – funkcje szamana eskimoskiego mogą być zupełnie inne dzisiaj niż przed stu laty.

Odpowiedź na pytanie dotyczące funkcji szamanów i psychoterapeutów brzmi: Szamani w swoich społecznościach, posługując się odmiennym sposobem rozumienia rzeczywistości niż ten panujący w zachodnim naukowo-technicznym kręgu kulturowo-społecznym, spełniają, gdy chodzi o pomoc terapeutyczną, tę samą rolę co psychoterapeuta. Jednak zawsze szamanizm jest pewną koncepcją religijną, zatem szaman nie może być ścisłym odpowiednikiem świeckiego psychoterapeuty. Psychoterapia oparta na naukowych badaniach, nie związana z żadnym religijnym światopoglądem, jest zjawiskiem wyjątkowym i niepowtarzalnym, właściwym dla kultury zachodniej.

Amerykański psychiatra E. Torrey (ibid.) porównując zachodnich psychoterapeutów z terapeutami działającymi w innych kulturach wyróżnił cztery czynniki, które według niego znacząco wpływają na przebieg terapii i jej skuteczność na całym świecie niezależnie od różnic dzielących poszczególne społeczności, są to: wspólnota obrazu świata, która łączy psychoterapeutę z pacjentem, cechy osobowości psychoterapeuty, oczekiwania jakie pacjent posiada w związku z terapią oraz stosowane techniki terapii. Należy jednak dodać, że równie istotne, lub nawet większe znaczenie w przebiegu procesu psychoterapii i jego skuteczności mają: właściwa i adekwatna diagnoza (sformułowanie stosownego celu terapii), co do przyczyn zaburzeń, na które uskarża się pacjent, i wynikające z niej odpowiednie działania usuwające te zaburzenia (praktyczna realizacja tego celu), a także relacja pomiędzy pacjentem a psychoterapeutą, wynikająca nie tylko z ich cech osobowości, ale także z konkretnej sytuacji terapeutycznej i zdarzeń z nią związanych. Analiza tych czynników, szukanie ich obecności i sposobów przejawiania się w zachodniej psychoterapii i terapiach szamańskich, będzie stanowić kluczowe zagadnienie przy falsyfikowaniu głównej tezy tej pracy mówiącej, że stosunek terapeutyczny choć różnie wyraża się w różnych czasach i miejscach w zależności od kulturowego kontekstu danego czasu i miejsca, może posiadać pewne istotne cechy wspólne. Dalsza część pracy będzie próbą szukania cech wspólnych oraz ukazywania różnic kształtujących postawę wobec terapii występującą u psychoterapeuty i szamana, jak i ich działalność uzdrawiającą.

Zacznę od zasadniczej, moim zdaniem, cechy procesu psycho-terapeutycznego, a mianowicie ukierunkowaniu na określony cel mający doprowadzić do konkretnego, wcześniej zakładanego, stanu końcowego. Psychoterapia jest świadomą i przemyślaną działalnością mającą na celu – usunięcie pewnych zaburzeń, anomalii określanych mianem choroby (ograniczanie ich szkodliwego wpływu na ustrój psycho-fizyczny i społeczny pacjenta), a co za tym idzie przyczynić się do rozwoju jednostki (wzmacniać pozytywne, życiowe funkcje), przy jak najmniejszej szkodliwości tych zabiegów na zdrowie fizyczne, psychiczne i społeczne pacjenta. Terapeutyczny cel jest przeto najważniejszą charakterystyką działań, które uznaje się za psychoterapię, a wymienione wyżej czynniki mające wpływ na jej przebieg, takie jak wspólny obraz świata łączący osoby uczestniczące w terapii, oczekiwania i zaangażowanie tych osób w proces terapii czy stosowane techniki terapeutyczne, są podporządkowane temu celowi. Jest to ważne stwierdzenie, ponieważ wszystkie te czynniki występują w innych działalnościach człowieka nie związanych z terapią. Można zatem przyjąć, w nawiązaniu do podobnej funkcji społecznej psychoterapeuty i szamana, że ogólny cel jakim kierują się oni podczas terapii jest ten sam, chodzi im o doprowadzenie pacjenta do stanu zdrowia, pozytywnie wartościowanego przez pacjenta, terapeutę i ich otoczenie społeczne. Pojawia się jednak pytanie o odmienność w realizacji tego celu.

 Różnorodne procesy chorobowe występują w całej zbiorowości ludzkiej, jednak lokalne nasilenie konkretnych procesów, charakteryzujących się swoistym przebiegiem, jest różne i zależne od wielu czynników biologicznych, społecznych i kulturowych występujących w danym czasie i miejscu. Poszczególne społeczności różnią się w opisie przyczyn tych procesów, a co za tym idzie stosują odmienne sposoby przeciwdziałania im oparte na własnych teoriach etiologicznych. Wszelkie przyczyny chorób uznawane w różnych wspólnotach można sprowadzić do trzech grup, są to (1) czynniki biologiczno-organiczne, (2) wydarzenia społeczne i przeżycia im towarzyszące oraz (3) doświadczenia metafizyczne lub religijne, związane ze specyficzną kulturową treścią obecną w danej zbiorowości. Pierwsze dwie grupy przyczyn stanowią fundament zachodniej psychoterapii, trzecia jest przeważająca w terapiach występujących w społecznościach nie posługujących się naukowym opisem rzeczywistości. Powyższa różnica dotyczy jedynie stopnia nasilenia w występowaniu danych klasyfikacji etiologicznych, ponieważ we wszystkich niemal kulturach odnajdziemy wszystkie trzy grupy przyczyn (Torrey, ibid. s.52-53). Różnorodność jest wynikiem odmiennej diagnozy opartej na właściwych danemu społeczeństwu sposobach radzenia sobie z problemami zdrowia psychicznego, fizycznego i społecznego, opartych na swoistej wiedzy na temat otaczającej rzeczywistości i określonych założeniach metafizycznych charakteryzujących daną społeczność. Wiedza przyrodnicza występująca w zachodnim społeczeństwie, przez rygorystyczną procedurę selekcji, opisu i interpretacji danych obserwacyjnych, posiada określony status wśród podobnej wiedzy obecnej w innych kontekstach kulturowo-społecznych, cechuje się ona wysoką skutecznością w realizowaniu praktycznych przedsięwzięć, przykładem mogą być osiągnięcia technologiczne. Jednak próby psychoterapii transkulturowej, które w większości napotkały znaczne trudności lub kończyły niepowodzeniem (Devereux, Seward, Abel, Sauna, Bishop, Winokur i in. za Torrey, ibid. s.60-65), pokazały, że musi istnieć jeszcze inny czynnik mający istotny wpływ na skuteczność procesu psychoterapii, niż tylko stopień i precyzja, a także rozległość i adekwatność w diagnozie przyczyn zaburzeń chorobowych. Czynnik ten został nazwany wspólnotą obrazu świata podzielaną przez psychoterapeutę i szukającego u niego pomocy pacjenta.

Konieczność wspólnego obrazu świata, posługiwania się tym samym językiem Torrey nazwał – zasadą Rumpelstilzchena. Pokażę teraz na dwóch obrazowych przykładach sposób jej działania. Spróbuję odtworzyć dwie sytuacje z jakimi można się spotkać w gabinecie psychoterapeuty i w szałasie szamana.

Do psychiatry zgłosiła się pacjentka. Po wysłuchaniu jej historii, psychiatra powiedział: „Kiedy przed chwilą mówiła pani o swym ojcu, miała pani gniewny wygląd. Często mówiąc o nim wygląda pani w ten sposób. Zastanawiam się, czy nie zaszło coś takiego w pani dzieciństwie, co wzbudziło pani gniew na ojca”. W tym momencie pacjentka wybuchnęła płaczem wyrzucając z siebie historię małej dziewczynki, wykorzystywanej przez ojca. Od razu poczuła się lepiej. Po kilku dalszych sesjach, w czasie który pacjentka potrafiła już analizować swoje uczucia gniewu, nastąpiła poprawa (Torrey, ibid. s.41).

Do szamana przyszła pacjentka. Po wysłuchaniu jej historii, szaman powiedział: „Złamałaś tabu swojej rodziny. Obraziłaś przez to świętego niedźwiedzia strzegącego twych przodków”. Pacjentka i jej rodzina odetchnęli z ulgą. Tak właśnie podejrzewali. Teraz, gdy nabrali pewności, mogli przystąpić do złożenia koniecznych ofiar. Kiedy to uczynili, u pacjentki nastąpiła poprawa.

Obaj terapeuci poruszają się w innych, nieprzystających do siebie koncepcjach rzeczywistości. Obaj jednak potrafią nazwać cierpienie swych pacjentek. Sama czynność nazywania ma tutaj efekt terapeutyczny. Kiedy pacjent wie, że jest szanowany, a godny zaufania terapeuta rozumie naturę cierpienia zmniejsza się jego lęk. Obaj terapeuci są społecznie usankcjonowanymi uzdrowicielami, wpływa to na ich autorytet i poważanie przez swych pacjentów. Wykrycie przez nich przyczyny (doświadczenie z dzieciństwa, pogwałcenie tabu) może wzbudzić w umyśle pacjenta ciąg skojarzeń i doprowadzić do zwierzeń, odreagowywania nagromadzonych emocji, zmniejszając w ten sposób lęk czy niepokój przed nieznaną chorobą. Nazywanie jest jednym z najważniejszych składników wszystkich form psychoterapii, choć także jest to jeden ze składników najczęściej pomijanych. O tym jak ważna jest nazwa, wie każdy terapeuta, który choć raz widział, z jaką ulgą przyjmuje pacjent uroczyste oświadczenie, że cierpi na toczeń rumieniowaty układowy czy zespół splątaniowy. Słysząc nazwę pacjent wie, że ktoś go rozumie, że nie jest sam ze swoją chorobą i że jest jakiś sposób na wyleczenie. Nazywaniem posługują się terapeuci na całym świecie, szamani i psychoterapeuci z równym powodzeniem, choć posiadają odmienne sposoby diagnozowania zaburzeń.

Terapeutyczna rola procesu nazywania została zanalizowana przez C. Levi-Strauss`a (1970), który porównując psychoanalityków i szamanów stwierdził, że jedni i drudzy mają ten sam cel: doprowadzić do świadomości pacjenta nieuświadomione dotąd konflikty i opory. Samo nazwanie, użycie słów jako symboli tego, co jest zaburzone, działa skutecznie nie przez wiedzę zawartą w tych słowach, „lecz dlatego, że wiedza ta umożliwia szczególne doświadczenie, w którego toku konflikty urzeczywistniają się w takim porządku i na takiej płaszczyźnie, jakie pozwalają na ich swobodny przebieg i prowadzą do ich rozwiązania” (Levi-Strauss, ibid. s.276). Można powiedzieć, że kiedy terapeuta w sposób właściwy, panujący w danej kulturze nazwie zaburzenie, lub jak mówią psychoanalitycy „dokona właściwej interpretacji”, pacjent potrafi rozwiązać ten właśnie konflikt. Szamani robią to dokładnie tak samo jak psychoterapeuci. Levi-Strauss analizując przypadek Indianki leczonej przez szamana pisze: „Szaman dostarcza chorej języka, w której dają się bezpośrednio wyrazić stany niesformułowane i nie dające się inaczej sformułować. Właśnie przejście do tego wyrazu słownego (co pozwala przeżyć w sposób uporządkowany i zrozumiały doświadczenie obecne, lecz bez tego anarchiczne i niewyrażalne), właśnie to przejście wyzwala odblokowanie procesu fizjologicznego, to znaczy reorganizację w sprzyjającym kierunku sekwencji zdarzeń, której przebieg jest doznawany przez chorą” (Levi-Strauss, ibid. s.275).

Polski antropolog K. Brozi (1993, s.57) twierdzi, że „tym, co wydaje się najbardziej uniwersalne w ludzkiej psychice, aktywności poznawczej, a także w codziennym życiu, tym, co warunkuje stan zdrowia psychicznego i powodzenie w przedsiębranych zadaniach, jest poczucie i realizacja pewnego ładu. Ładu, który ogranicza, limituje niezrozumiały chaos świata, przez, co daje uspokojenie wewnętrzne i szansę na racjonalizację wysiłków. Chaos, niejasność sytuacji, zbyt wielka liczba oddziaływań powodują niezrozumiałość świata, a tym samym jego obcość, nieprzewidywalność ewentualnych zagrożeń, a więc tak paraliżujący wszelkie działanie lęk”.

Psychiatra G. M. Carstairs, badając szamanów i uzdrowicieli w Indiach, pisze: „Od uzdrowiciela oczekiwano uspokojenia. Dopóki choroba była bezimienna, pacjenci czuli się silnie zagrożeni, ale z chwilą, gdy jej magiczne pochodzenie zastało jasno określone i przedsięwzięto odpowiednie kroki, mogli spokojnie czekać na rezultat. Jest to oczywista paralela do naszych własnych doświadczeń klinicznych” (Carstairs, 1955 s.120). Inny psychiatra W. Mendel prezentuje podobny pogląd dotyczący procesu nazywania. Dla niego jest to „nadawanie znaczenia”, stanowiące integralną część każdej interakcji pacjent-terapeuta. „Jest to proces zupełnie niezależny od teorii czy technik danego terapeuty, mimo, że jego treść ma związek z określoną szkołą psychoterapii. Wszystkie szkoły pomagają pacjentom przypisać sens zachowaniu, myślom, fantazjom, snom urojeniom i halucynacjom” (Mendel, 1968 s.400). Psychoanalityk H. Ezriel uważa, że „istota metody psychoanalitycznej polega, jak sądzę, na tym, że wykrywa ona sens ciągów myśli i czynności pozornie pozbawionych znaczenia, że przyjmując pewne założenia i stosując pewne wypracowane w nich reguły daje racjonalne wyjaśnienie pozornie irracjonalnym zachowaniom” (za Mendel, ibid. s.402).

Tak więc każde leczenie opiera się na pewnej istotnej przesłance, że mianowicie terapeuta zna właściwą nazwę choroby, czyli zaburzeń sprawiających cierpienie, a co za tym idzie daje swemu pacjentowi płaszczyznę interpretacyjną dzięki której jest on w stanie nadać sens i znaczenie przeżywanym trudnościom czy zaburzeniom, przez co zmniejsza się jego lęk przed nieznanymi zjawiskami i może sobie z nimi efektywniej poradzić. Koncepcję chorób psychicznych, jako zaburzeń tzw. metabolizmu informatycznego, wymiany informacji ze swym otoczeniem pozwalającej na orientację i egzystencję jednostki w danym kontekście kulturowo-społecznym, przedstawił Kępiński (1974). Kulturowe wzorce zachowania oraz swoisty system znaczeń danej społeczności, stanowiące punkt odniesienia i orientacji konkretnej jednostki wobec otaczającego go świata, mają charakter podobny do struktur informacji. Dlatego wspólnym czynnikiem, świadczącym o uniwersalnym charakterze procesu psychoterapeutycznego jest dostarczanie odpowiedniej, kulturowo i społecznie zapośredniczonej informacji, pomagającej pacjentowi znaleźć punkty odniesienia właściwe dla danej społeczności, a zatem umożliwiają włączenie się tej osoby w realizację ponadindywidualnych celów praktyki życia zbiorowego. Kolejnym uniwersalnym czynnikiem stosunku terapeutycznego, mającym związek z powyższym, jest regulacja zaburzonych procesów wymiany informacji, kształtujących procesy behawioralne jednostki, przez odniesienie ich do wspólnej treści danego kontekstu kulturowego. Jak wcześniej zostało przedstawione podobnymi czynnikami charakteryzuje się zarówno zachodnia psychoterapia, jak i szamanizm.

Indywidualne cechy psychoterapeuty oraz relacja pomiędzy terapeutą a pacjentem, czyli właściwości związku terapeutycznego to kolejne spośród wymienionych składników mających wpływ na przebieg psychoterapii. Chodzi tu zarówno o faktyczne cechy terapeuty jak i o te, które przypisuje mu pacjent dzięki zjawisku przeniesienia, czyli wynikające z relacji terapeutycznej. Cechy te kształtują postawę psychoterapeutyczną, mającą wpływ na przebieg procesu terapii. Poszukiwanie uniwersalnych czynników kształtujących tą postawę w różnych kulturach należy do analizy głównej tezy tej pracy, zatem rozpatrzenie tego tematu jest wskazane.

O tym, w jakim stopniu ważne są cechy osobowości terapeuty i jakie cechy sprzyjają leczeniu, toczą się zacięte spory. Można wyróżnić dwa opozycyjne stanowiska: Pierwsze to zwolennicy psychoterapii humanistycznych, jak na przykład psychoterapia zorientowana na pacjenta Carla Rogersa, którzy utrzymują, że cechy osobowości terapeuty są najistotniejszym czynnikiem relacji psychoterapeutycznej, znacząco wpływającym na skuteczność terapii. Drugie, przeciwne stanowisko reprezentują psychoanalitycy i przedstawiciele terapii behawioralnych, którzy uważają, że psychoterapia polega przede wszystkim na stosowaniu pewnych technik, a osobowość terapeuty jest stosunkowo mniej ważna. Spór ten doprowadził do zwiększenia zainteresowania cechami osobowości, które mogą oddziaływać leczniczo. Pionierem tych badań był Rogers, wykazał on, że czynnikami leczącymi są takie cechy terapeuty jak: autentyczność czy kongruencja, pełna akceptacja lub bezwarunkowo pozytywne nastawienie wobec pacjenta oraz wrażliwe, precyzyjne i empatyczne zrozumienie tego, co pacjent odczuwa i tego, o co mu naprawdę chodzi (Rogers, ibid.). Później ukazała się praca Betza (1962) o charakterystycznych cechach psychoterapeutów mających sukcesy i tych, którzy doznają niepowodzeń. Liczne badania nad tym tematem przeprowadzili też w latach sześćdziesiątych Truax i Carkhuff (1962).

Wszystkie te badania wskazują, że pewne cechy osobowości terapeutów oraz cechy relacji terapeutycznej mają decydujące znaczenie dla skuteczności psychoterapii, są to: empatia, czyli umiejętność trafnego wczuwania się, ciepło (bezinteresowna serdeczność) i naturalność (autentyczność). Cechy te „korelują w sposób istotny ze wskaźnikami wielu pozytywnych zmian osobowości i zachowania pacjenta” (Truax, Carkhuff, ibid. s.336). Terapeuci, u których cechy te są wyraźne i występują łącznie, obojętnie z jakiej kultury pochodzą, osiągają lepsze efekty leczenia. Można więc powiedzieć, że czynnikiem określającym postawą psychoterapeutyczną są pewne cechy związku terapeutycznego, wymienione wyżej, sprzyjające leczeniu. W zależności od konkretnego kontekstu kulturowo-społecznego oraz konkretnej sytuacji terapeutycznej nasilenie tych cech może być różne. Wydaje się jednak, że skoro cele terapii przeprowadzanych w różnych kulturach są podobne, co wcześniej zostało przedstawione, to należy sądzić, iż społeczna weryfikacja skuteczności działań konkretnego terapeuty występująca w każdej kulturze, będzie promować psychoterapeutów i szamanów efektywnie pomagających pacjentowi, a co za tym idzie charakteryzujących się określonymi cechami osobowości mającymi wpływ na tę efektywność.

Ważny udział mają w procesu psychoterapii oczekiwania pacjenta w stosunku do tego procesu. Ogólnie można stwierdzić, że im więcej oczekuje pacjent, tym lepiej dla leczenia. Na całym świecie terapeuci robią użytek z tej zasady, choć w kulturze zachodniej często przesłania ją cała masa skomplikowanych teorii i technik. Już Freud doceniał znaczenie oczekiwań pacjenta dla procesu terapii, analizując podobieństwo terapii prymitywnej, religijnej do psychoterapii pisał: „Aby zwiększyć skuteczność leczenia, wzbudzano w chorym wyczekującą wiarę. My tę samą okoliczność i w tym samym celu stwarzamy dzisiaj” (za Torrey, ibid. s.91-92). Psychiatra Jerome Frank dokonał przeglądu wielu typów leczenia, po czym sformułował wniosek, że stymulowanie pozytywnych oczekiwań pacjenta może mieć terapeutyczny efekt, nie gorszy niż metody uczenia się lub swobodnych skojarzeń. O tym, że oczekiwania są bardzo ważne, świadczy także mnóstwo danych z rozmaitych źródeł. To, czego oczekujemy, często zdarza się naprawdę, o ile tylko oczekiwania są dostatecznie silne. Jest to mechanizm samospełniających się przepowiedni (Aronson, 1995). Oczekiwania stanowią silną determinantę ludzkiego zachowania, a ponieważ udział pacjenta w procesie psychoterapii jest ogromnie ważny, podwyższenie ich powoduje wzrost zaangażowania pacjenta w terapię.

 L. S. Greenberg (1986) podaje zmienne, które są szczególnie istotne dla przebiegu psychoterapii. Są to: sposób postrzegania terapeuty przez pacjenta, gotowość pacjenta do współpracy i jego poczucie związku z terapeutą, zdolność pacjenta do współpracy i jego zaangażowanie. Jako czynnik szczególnie ważny Greenberg uważa zaangażowanie, co oznacza aktywny udział, optymizm pacjenta, akceptację i odpowiedzialność za przebieg psychoterapii.

Skoro oczekiwania pacjenta, jego zaangażowanie w proces terapii są tak ważne, oczywiste staje się, że jednym z podstawowych, choć najczęściej nieuświadomionych, działań psychoterapeuty czy szamana będzie próba ich intensyfikowania. Na ich wzrost mają wpływ takie czynniki jak: miejsce gdzie prowadzona jest terapia, indywidualność terapeuty, jego reputacja i specyficzne rekwizyty jakimi się posługuje (np. rekwizyty używane przez psychoterapeutów jak kozetka u psychoanalityków, bęben u szamanów syberyjskich czy pióropusze u amerykańskich Indian).

Podsumowując rozważania na temat funkcji szamana i psychoterapeuty, jaką pełnią w swoich społeczeństwach, należy stwierdzić, że istnieją pewne uniwersalne czynniki charakteryzujące proces psychoterapeutyczny, jak i postawę psychoterapeuty, pozwalające wyróżnić ogólny przebieg tego procesu niezależny od czasu, miejsca czy konkretnego kontekstu kulturowo-społecznego, w którym ten proces zachodzi. Jest to po pierwsze cel terapii – lecznicze potraktowanie problemów pacjenta, czyli ograniczenie  lub usunięcie zaburzeń określanych jako „choroba” oraz wzmocnienie jego życiowych funkcji przez doprowadzenie go do stanu zwanego „zdrowiem”, który sprzyja jego indywidualnemu rozwojowi. Uczuciem towarzyszącym tym zabiegom jest ulga doświadczana przez pacjenta. Temu celowi podlegają wszystkie inne wyszczególnione dalej czynniki wspólne dla procesu psychoterapeutycznego obecnego w różnych kulturach.

Drugim czynnikiem właściwym dla psychoterapii jest dostarczanie pacjentowi punktów odniesienia i orientacji występujących w danym kręgu kulturowo-społecznym, pozwalających na powrót włączyć mu się w ciąg życia zbiorowego, z którego wytrącił go proces chorobowy. Inaczej mówiąc terapeuta oferuje pacjentowi płaszczyzny interpretacyjne, zgodne z kulturową treścią znajdującą się w jego społeczności, pozwalające zrozumieć mu własne problemy i skutecznie sobie z nimi poradzić. Ten czynnik kładzie nacisk, na znaczenie jakie w procesie psychoterapii posiada zjawisko komunikacji, wymiany i strukturalizacji informacji.

 Kolejnym czynnikiem wspólnym, tym razem właściwym dla postawy terapeutycznej, świadczącym o jej uniwersalnym charakterze, są pewne cechy osobowości psychoterapeuty czy szamana oraz relacji terapeutycznej, wpływające na skuteczność terapii. Formułowane są one jako: umiejętność trafnego wczuwania się (empatia), ciepło (bezinteresowna serdeczność) i naturalność zachowań (autentyczność).

Czynnikiem świadczącym o podobnym przebiegu terapii realizowanej w różnych kulturach, jak i analogicznej postawie psychoterapeuty, jest także nacisk na zwiększanie zaangażowania pacjenta w proces terapii, przez podwyższanie oczekiwań i nadziei z nim związanych, przy czym często czynnik ten występuje w postaci nieuświadomionej, i kojarzony jest bardziej z kulturowo-społecznym tłem na jakim rozgrywa się proces psychoterapii. Czynnik ten zależy od miejsca gdzie prowadzona jest terapia, indywidualności (charyzmatyczności) terapeuty, jego reputacji i swoistych rekwizytów jakimi się posługuje.

W dalszej części pracy będą analizowane podobieństwa i różnice w technikach terapeutycznych stosowanych przez psychoterapeutę i szamana, istnieje bowiem przekonanie w naszej zachodniej kulturze, że tym, co odróżnia działalność psychoterapeutów od działalności szamanów, są właśnie stosowane przez nich techniki terapii. Falsyfikacja tego twierdzenia będzie przedmiotem kolejnych analiz i rozważań.

Na początku chciałbym rozróżnić techniki służące wzbudzaniu pozytywnych oczekiwań pacjenta, wyżej wspomniane, od technik sensu stricto leczniczych, przy czym nie wgłębiam się w etyczne kwestie tego problemu, a więc czy dopuszczalne jest jedynie rzetelne, mające podstawy budzenie nadziei pacjenta na wyleczenie, ponieważ „rzetelną podstawą” jest skuteczność terapii, a ona z kolei zależy od wzbudzenia oczekiwań, zwiększenia zaangażowania pacjenta w stosunku do przebiegu i efektów procesu psychoterapeutycznego. Obie grupy technik mają duży wpływ na przebieg leczenia i posiadają określone właściwości terapeutyczne. Do pierwszej grupy można zaliczyć takie działania jak kuglarstwo, cuda, triki czy wróżenie wykonywane przez szamańskich terapeutów lub reklama, wieszanie na ścianach dyplomów czy inne sposoby zapewnienia sobie rozgłosu stosowane przez terapeutów zachodnich. Ogólnie mówiąc, są to wszelkie czynności mające pokazać wyjątkowość i niepowtarzalność terapeuty, a przez to zwiększyć oczekiwania pacjenta, jego wiarę i nadzieję na wyleczenie.

Dalej zajmę się jedynie technikami należącymi do drugiej grupy, technikami leczniczymi per se, przypisanych do takich kategorii jak: farmakoterapia, somatoterapia, muzykoterapia, dialog terapeutyczny, psychodrama, hipnoterapia, terapie psychoanalityczne i terapie behawioralne. Zanim jednak przystąpię do rozważań tego tematu, chciałbym zaznaczyć, iż mimo omawiania oddzielnie poszczególnych kategorii technik terapeutycznych, to wszyscy terapeuci posługują się zazwyczaj technikami z kilku tych kategorii równocześnie, w zależności od własnych, powiązanych z cechami osobowości, preferencji oraz w zależności od konkretnej sytuacji terapeutycznej. Jak wszelkie podziały, tak i ten jest w pewnym stopniu sztuczny, i ma na celu jedynie ułatwić analizę i uczynić ją bardziej klarowną

Obecnie najbardziej rozpowszechniona w naszej kulturze metoda leczenia chorób to farmakoterapia, choć często bywa ona kojarzona z innymi technikami. Żadna inna kultura, miniona lub współczesna, nie posiadała takiej ilości leków i nie posługiwała się nimi nigdy w takim stopniu. Psychoterapeuta o wykształceniu medycznym prawie zawsze przepisuje swoim pacjentom jakieś środki chemiczne mające im ulżyć w cierpieniu oraz przyczynić się do usunięcia zaburzeń chorobowych. Taki stan rzeczy związany jest z ogromnym postępem technicznym kultury zachodniej w ostatnich latach. Jednakże w kulturach pozaeuropejskich od tysięcy lat stosuje się środki zbliżone do tych używanych u nas. Wiele z tych społeczeństw posiada wysoko rozwiniętą farmakologię doświadczalną. Zachodnia farmakologia bardzo późno zaczęła ją doceniać, dlatego przy niewielkiej liczbie badań zwykle można spotkać się ze stwierdzeniami, iż jeśli szaman stosuje jakiś środek to na pewno jest on silnie szkodliwy. Powszechne stosowanie środków farmakologicznych i ich skuteczność jest też związana z tzw. efektem placebo. Z terapią lekową łączą się także przeróżne sposoby terapii zwane leczeniem niespecyficznym, ponieważ nie posiadają wyjaśnienia przyczynowo-skutkowego, takie jak terapia wstrząsowa, nazywana sejsmoterapią (elektrowstrząsy), leczenie śpiączkowe (atropiną lub insuliną) czy leczenie gorączką. Najczęściej ich celem jest wywołanie „w kontrolowanych warunkach uogólnionego napadu drgawkowego” (Bilikiewicz, 1992, s.377). Jak się wydaje ich skuteczność polega na maksymalnej mobilizacji układu odpornościowego pacjenta, którego organizm został postawiony w obliczu ostrego kryzysu. Terapie te są stosowane prawie wszędzie, w naszej kulturze na szczęście coraz rzadziej.

Kolejną terapią jest somatoterapia, której cechą jest kontakt haptyczny (dotykowy) pomiędzy terapeutą a pacjentem. Charakteryzuje się ona  bezpośrednim, dotykowym oddziaływaniem na ciało pacjenta przez różne techniki masażu, rozluźniania mięśni, przybierania określonej pozycji ciała czy przekłuwania skóry. Występuje ona bardzo często w kulturach pozaeuropejskich, gdzie terapeuta przez długi okres czasu terapii pozostaje w kontakcie fizycznym, dotykowym ze swoim pacjentem, i niejako operuje całym ciałem pacjenta w trakcie procesu terapii. W ostatnich latach można zaobserwować także wzrost jej popularności w kulturze zachodniej, wcześniej traktującej ciało w psychoterapii, nazywanej „chirurgią słowa”, jako element uboczny. „Proces ten jest zrozumiały – pojawienie się ciała w dziedzinie terapii nie jest jakąś fragmentaryczną praktyką, lecz przeciwnie, jest ono ostatnim, brakującym ogniwem łańcucha, ostatnią, odnalezioną funkcją, uzupełniającą całościowość terapii” (Meyer, 1996 s.19). Zaczęły się pojawiać liczne terapie oddziaływujące na ciało, często autorskie i zwane od nazwiska swego twórcy. I tak, mamy dziś terapię Reicha, Lowena, Boadelli, Boysen, Rispoliego, Alexandra, Feldenkraisa, Jacobsona, Ajuriaguerry, Klotz-Jarreaua, Meyera i wielu innych. W terapiach tych często też wykorzystuje się, zapożycza się obecne we większości kultur ćwiczenia relaksacyjne i medytację.

Muzykoterapia, stosowana czasami przez psychoterapeutów zachodnich, ma wielkie znaczenie w ceremoniach leczniczych innych kultur. Jest ona swoistą metodą psychoterapeutyczną, polegającą na wywieraniu wpływu leczniczego na pacjenta przez różne elementy i rodzaje muzyki, jak również przez  zróżnicowane formy odbierania i uprawiania muzyki (Schwabe, 1972). Można wyróżnić muzykoterapię bierną, czyli słuchanie muzyki oraz muzykoterapię czynną, jak śpiew lub granie na instrumentach muzycznych. Terapia ta w obu formach jest stosowana podczas prawie każdej sesji leczniczej wykonywanej przez szamana. W kulturze europejskiej muzykoterapię wykorzystuje się w leczeniu zaburzeń psychicznych najczęściej pochodzenia nerwicowego i organicznego, bywa ona także stosowana w terapii zaburzeń psychosomatycznych, uzależnień, wad wymowy, niedorozwoju umysłowego, autyzmu dziecięcego czy schizofrenii (Janiszewski, 1993). Z muzykoterapią ściśle łączy się choreoterapia, terapia poprzez taniec i swobodny, naturalny ruch. Ten rodzaj terapii jest bardzo popularny w kulturach szamańskich, gdzie rytualny taniec często jest podstawą obrzędu. „Nawet jeśli szaman sam nie tańczy, tańcowi przypada główna rola w szamańskich zabiegach. [...] Buszmeni z pustyni Kalahari tańczą, aby przywołać energię potrzebną do uzdrawiania” (Vitebsky,  ibid. s.80-81). Natomiast w kulturze zachodniej taniec rzadko jest stosowany przez psychoterapeutów, częściej występuje on w naszym społeczeństwie w postaci nie związanej z jakąkolwiek usankcjonowaną formą terapii, co nie znaczy, że nie posiada on istotnej wartości terapeutycznej. Coraz częściej można spotkać na Zachodzie psychoterapie wykorzystujące choreoterapię, jako zasadniczą metodę leczenia.

 Dialog terapeutyczny w euroamerykańskim kręgu kulturowym jest uważany za zasadniczą, najważniejszą i niezbędną grupę technik terapeutycznych. Przybiera on często postać wywiadu, rozmowy czy spowiedzi, z tym, że zawsze mających na celu terapię konkretnej jednostki, co określa charakter interwencji terapeuty, a także różniących się zakresem treści komunikacji (tematem są dolegliwości i związane z nimi okoliczności) od podobnych działań występujących poza relacją terapeutyczną. Przez  terapeutów zachodnich wywiad jest uważany zazwyczaj za rzecz konieczną. W przeciwieństwie do nich nie wszyscy terapeuci z innych kultur go przeprowadzają. Niekiedy szaman stawia diagnozę, bez informacji pochodzących od pacjenta, jednak prawie zawsze wtedy zdobywa on wiedzę o jego zaburzeniach z innych źródeł. Samo przeprowadzenie wywiadu, samo porozmawianie z pacjentem uznać należy za działanie o leczniczych właściwościach, dlatego jest on często stosowany przez terapeutów we wszystkich społecznościach. Rozmowa terapeutyczna cechuje się, i odróżnia od codziennej komunikacji, nierównym udziałem partnerów w niej uczestniczących, preferuje zajmowanie się tylko problemami pacjenta. Psychoterapeuta niemal zawsze i we wszystkich kulturach odwołuje się w rozmowie terapeutycznej do tego, czego pacjent sobie nie uświadamia, czyli stara się zrozumieć to, czego pacjent o sobie nie wie i uprzytomnić mu to, co z kolei może ułatwić uzyskanie przez pacjenta kontroli nad sobą i sytuacją (Aleksandrowicz, ibid. s.130). Do kolejnego z rodzajów dialogu terapeutycznego, można zaliczyć spowiedź. Spełnia ona dużą rolę, zwłaszcza w kulturach pozaeuropejskich. Może ona występować w formie modlitwy bez świadków, może być skierowana do terapeuty lub innej osoby czy istoty nadprzyrodzonej, i może to także być spowiedź publiczna. W zachodniej psychoterapii najczęściej stosuje się spowiedź przed terapeutą oraz spowiedź publiczną w terapii grupowej. Terapeuci z kultur szamańskich jeszcze bardziej doceniają znaczenie spowiedzi i często czynią z niej integralną część procesu leczenia. LaBarre zrobił szeroki przegląd różnych typów spowiedzi spotykanych u amerykańskich Indian, opisuje on spowiedź przed wskazaną osobą np. szamanem lub przed całym plemieniem (Torrey, ibid. s.120). Terapeutyczna rola spowiedzi to, emocjonalne katharsis, które może ożywić pamięć o wypartych, traumatycznych doświadczeniach i doprowadzić do ich odreagowania oraz właściwej integracji.

Kolejną grupą technik psychoterapeutycznych jest psychodrama. Przypomina ona przedstawienia teatralne z tym, że aktorem jest tutaj pacjent odgrywający traumatyczne dla siebie sytuacje i przeżycia. Inaczej mówiąc stosuje się w niej swobodną grę dramatyczną, której celem jest eksterioryzacja osobistych myśli pacjenta podczas improwizacji teatralnych oraz ich analiza dokonywana przez terapeutów (Czapów, 1969). Psychodrama stanowi doskonałą formę wyrażania konfliktów wewnętrznych nie wywołując lęków, ponieważ eksterioryzacja dokonuje się w sposób ludyczny, dzięki czemu pacjent uznaje sam siebie, zaczyna dostrzegać swoje problemy z pewnego dystansu, przez co uzyskuje większą możliwość ich  rozwiązania. Pacjent może odgrywać pewne role, na które nie pozwoliłby sobie  w realnej sytuacji, a budzące się podczas takiej gry wspomnienia albo pragnienia, często ułatwiają odtworzenie traumatycznej sytuacji, przeżycie jej ponownie i odreagowanie negatywnych uczuć. W niemal wszystkich społeczeństwach archaicznych rytualne obrzędy, połączone z tańcem i śpiewem, przybierały postać gry teatralnej, pokazującej konflikty i pozwalającej je rozwiązać w sposób aprobowany przez daną kulturę, niekoniecznie jednak były one związane z leczeniem zaburzeń chorobowych, często stanowiły wyłącznie profilaktykę chroniącą przed wystąpieniem różnych zaburzeń lub w ogóle nie były związane terapią. Psychodrama ogranicza się do podobnych przedsięwzięć jedynie w obszarze procesu psychoterapeutycznego, będącego działaniem ukierunkowanym na eliminowanie konkretnych problemów i dolegliwości pacjenta. Szamanizm posiada wiele różnych odmian psychodramy, jak na przykład trans szamański, który zawiera w sobie też elementy muzykoterapii i choreoterapii. W naszej zachodniej kulturze psychodramę pierwszy naukowo opracował i zaczął stosować w terapii J. L. Moreno. Był on psychiatrą, który wysunął koncepcje tzw. teatru terapeutycznego czy jak sam go nazwał „psychoterapią szekspirowską”. Obecnie różne formy psychodramy stosuje się prawie we wszystkich kierunkach psycho-terapeutycznych.

Często stosowaną techniką terapeutyczną wśród kultur pozaeuropejskich jest sugestia i hipnoza. Ogólnie wszelkie jej odmiany zaliczyłem do tzw. hipnoterapii, mimo, że słowo to bywa używane często w węższym znaczeniu. Jako technika terapeutyczna sugestia jest ściśle związana z oczekiwaniami pacjenta, im są one silniejsze i im bardziej pacjent pragnie zadowolić terapeutę, tym skuteczniejsza się ona okaże. Podobnie rzecz ma się z hipnozą, w którą nie da się wprowadzić osoby bez jej przyzwolenia. Sugestia stosowana jest bardzo często w leczeniu zaburzeń przez różnych szamanów. Może ona być wyrażona bezpośrednio, na przykład w formie nakazu – „jutro wyzdrowiejesz”, lub pośrednio w formie symbolicznej, czego przykładem są rozmaite rytuały i obrzędy. Hipnoza zaś odgrywa dużą rolę w szamańskich transach. Zachodni psychoterapeuci podchodzą do stosowania sugestii i hipnozy z nieufnością, i często zaprzeczają, że ją stosują. Choć jak pisał psychiatra Karl Jaspers (1990, s.379): „wielka liczba medykamentów i środków elektroterapeutycznych, dzięki którym od wielu lat osiąga się u psychicznie i nerwowo chorych znakomite rezultaty, oddziałuje na zasadzie sugestii, czego wprawdzie często nie jest świadom ani lekarz, ani pacjent”. Otwarcie do stosowania pewnej formy hipnozy przyznają się u nas psychoterapeuci ericksonowscy (Erickson, 1984) i terapeuci stosujący tzw. programowanie neurolingwistyczne (NLP). W Polsce przez wiele lat sugestię i hipnozę z powodzeniem stosowała Maria Szulc (1995).

Od czasów Freuda psychoanaliza przeszła duże zmiany, wzbogacając się w techniki terapii grupowej i społecznej, dalej jednak pozostaje ona jednym z najpopularniejszych kierunków psychoterapii na Zachodzie, jej swoistym znakiem firmowym. Można uważać, że jest ona czymś niepowtarzalnym, charakterystycznym dla wysoko rozwiniętej cywilizacji europejskiej. Taki pogląd nie jest jednak prawdziwy, bo choć w żadnej innej kulturze techniki psychoanalityczne nie mają takiego znaczenia jak u nas, to występują od dawna w wielu różnych miejscach. Przykładem mogą być interpretacja marzeń sennych i swobodne skojarzenia – zasadnicze techniki psychoanalityczne. Marzenia senne nazywane przez Freuda „królewską drogą do nieświadomości” są uważane za podstawowy element procesu analitycznego, ich interpretacja prowadzi do uświadomienia sobie wypartych konfliktów, impulsów i potrzeb. Analiza snów dokonywana jest dość często przez szamana, który posługuje się w niej teoriami nie aż tak odmiennymi od tych używanych przez psychoanalityków, jak mogłoby się wydawać. Antropolog Marvin Opler badając szamanów i uzdrowicieli z plemienia Indian Ute, chciał uzyskać wiarygodne dane, więc symulując chorobę poddał się szamańskiej terapii, jego konkluzje są następujące: „oczywiste, że szamani Indian Ute posługiwali się technikami quasi-psychoanalitycznymi, które w ich kulturze zostały wynalezione niezależnie. [...] Każdy szaman ujawnia swoje intencje o tyle tylko, o ile tego wymaga sam obrzęd. Jego neutralność i jego znacząca funkcja religijna pełnią chyba podobną rolę, co starania analityka o wywołanie swobodnych skojarzeń i autoekspresji pacjenta, zanim wprzęgną go w mechanizm przeciwprzeniesienia” (za Torrey, ibid. 131).

Za najbardziej naukowe uchodzą behawioralne i kognitywne techniki terapeutyczne, ich skuteczność jest też najlepiej potwierdzona. Posługują się one skomplikowaną terminologią, przez co ma się wrażenie, że są czymś nowym. Tymczasem mimo ich sublimacji i złożonego aparatu pojęciowego, z jakim występują w zachodniej kulturze, to składają się one z najczęściej stosowanych metod wychowawczych i terapeutycznych. Przeróżne techniki warunkowania, wygaszania, desensytyzacji, modelowania czy asertywności opierają się na regułach karania i nagradzania. Nie ma kultury gdzie nie stosowano by pochwał, darów, nagan, groźby czy kary w kontekście działań terapeutycznych właściwych dla danej społeczności.

Na koniec warto zająć się specyficznym sposobem terapii stosowanej przez szamana, niemal wcale nie występującym w zachodniej psychoterapii, jakim jest trans, a więc używanie podczas terapii odmiennych stanów świadomości. Psychoterapia jest pewną praktyką zbiorowości, polegającą na kontroli społecznej, czyli utrzymywaniu integracji danej wspólnoty przez regulowanie i zawiązywanie zerwanych relacji pomiędzy jej uczestnikami. Dlatego często są zadawane pytania o społeczny wymiar technik opartych o wewnętrzne doświadczenie terapeuty będącego w odmiennym stanie świadomości, charakteryzują się one wysoce zindywidualizowaną formą i nieokreślonym przebiegiem. Można jednak stwierdzić (za Zimbardo, Ruch, 1994, s.302-303), iż: „W niektórych kulturach wspólne doznawanie stanów zmienionej świadomości podczas obrzędów związanych z uzdrawianiem chorego ma nie tylko dobroczynny wpływ na jego osobę, lecz także pomaga odtworzyć więzi społeczne, które umożliwiają włączenie izolowanych jednostek w daną społeczność”.

Podsumowując rozważania dotyczące technik terapeutycznych używanych przez psychoterapeutów i szamanów można powiedzieć za Torrey`em (s.107): „Techniki na całym świecie są identyczne. Nie ma w terapii zachodniej ani jednej techniki, która nie występowałaby i w innych kulturach. Natomiast kultury te znają techniki rzadko stosowane w psychoterapii zachodniej. W różnych kulturach preferuje się pewne rodzaje terapii czy technik, ale prowadzi to do różnic li tylko ilościowych, to znaczy częstości ich stosowania. Te zaś różnice z kolei są bezpośrednio związane z wartościami uznawanymi w danych kulturach”. Należy jednak dodać, że techniki terapeutyczne, choć wszędzie są podobne to, w naukowo-technicznej kulturze społeczeństw zachodnich osiągnęły specyficzny poziom rozwoju i precyzji, charakteryzujący się złożoną, logicznie zorganizowaną aparaturą pojęciową i bardziej rozbudowaną płaszczyzną deskrypcyjno-eksplikującą. Pozostaje pytanie o skuteczność tych terapii, o podobieństwa i różnice w efektach leczniczej działalności psychoterapeuty i szamana.

Na ogół wszędzie automatycznie przyjmuje się, że uprawomocnione społecznie formy terapii są skuteczne. Dopiero rozwój analizy statystycznej w zachodniej kulturze pozwolił zweryfikować te przekonania. Słynny jest artykuł H. Eysencka z 1952 roku, który zapoczątkował liczne badania nad skutecznością psychoterapii. Eysenck porównał w swym artykule wyniki różnych metod psychoterapii, to zestawienie wykazało, że najwięcej przypadków poprawy było w grupach poddawanych jedynie minimalnemu leczeniu oraz że „intensywniejsza i dłuższa kuracja prowadziła do mniejszych efektów niż leczenie krótsze i bardziej powierzchniowe” (Kratochvil, ibid. s.370). Innymi słowy stwierdzał on, iż istnieje ujemna korelacja między wyzdrowieniem a stosowaniem psychoterapii. Takie twierdzenie, które świadczyło by, że lepiej jest dla pacjenta gdy nie pójdzie on do terapeuty ze swymi problemami, wzbudziło dużą polemiką na temat skuteczności różnych form terapii. Eysenck prowadził dalsze badania i w latach sześćdziesiątych przyjął stanowisko, iż statystycznie istotna poprawa występuje jedynie u pacjentów leczonych technikami behawioralnymi, inne rodzaje psychoterapii, jak psychoanaliza czy psychoterapia eklektyczna, osiągają wyniki podobne jak brak w ogóle leczenia. Inne badania potwierdzały te wyniki. Wnioski takie podważały sens stosowania jakiejkolwiek psychoterapii oprócz behawioralnej. Jednocześnie wskazywano na nieścisłości w tych badaniach, szczególnie dotyczyły one kryteriów mówiących o tym kogo można uznać za wyleczonego.

Wiele kolejnych badań podawało, że kilkanaście procent leczonych jakąkolwiek metodą psychoterapeutyczną można uznać za wyleczonych, ogółem u ponad 50 % stwierdzić można jakiś stopień poprawy, zaś u 5-10 % stwierdza się pogorszenie, u pozostałych psychoterapia nie prowadzi do żadnych istotnych zmian (Aleksandrowicz, ibid. s.247). Ostatnie badania opublikowane w 1992 przez Lamberta i Bergina stwierdzają, że psychoterapia jest skuteczna, pacjenci jej poddawani uzyskują istotną poprawą objawową. „Pacjenci leczeni różnymi metodami psychoterapii, leczeni w różnych warunkach organizacyjnych (np. w ambulatorium lub w szpitalu) osiągają podobne efekty. Nie potwierdziły się oczekiwania, że jedne metody psychoterapii okażą się lepsze od innych” (Czabała, ibid. s.9). Kontrowersje wobec jej skuteczności trwają nadal, można przyjąć, iż jest ona skuteczna, choć ta skuteczność nie jest bardzo wysoka.

Natomiast efektywność terapii przeprowadzanych przez szamanów, z braku reprezentatywnych badań statystycznych, pozostaje pewną niewiadomą. Wydaje się jednak, że można uznać, iż jej wyniki niewiele będą odbiegały od tych jakie osiągają zachodni terapeuci. Stanowisko takie opiera się na następujących przesłankach: po pierwsze, podobne metody są stosowane w psychoterapii we wszystkich kulturach, po drugie, szamani egzystują w swych społecznościach jako terapeuci już od tysięcy lat i dalej chętnie zgłaszają się do nich pacjenci. Wyjaśnieniem tego zjawiska może być istnienie wspólnych czynników leczących, opisanych wcześniej, występujących podczas terapii przeprowadzanej w odmiennych kontekstach społeczno-kulturowych, a co za tym idzie uniwersalność przebiegu procesu psychoterapii i postawy psychoterapeutycznej, które wiążą się ze schematyzmem kulturowych wzorców behawioralnych. Dlatego choć treść zachowań i ich rozkład oraz częstotliwość są zależne od konkretnej formacji kulturowej to, struktura tych działań pozostaje w swej ogólnym kształcie niemal niezmienna.

Podsumowując przeprowadzone porównanie zachodniej psychoterapii i szamańskiego uzdrawiania w ramach zbieżności funkcjonalnej i stosowanych technik terapeutycznych, można stwierdzić istnienie uniwersalnej struktury procesu psychoterapeutycznego oraz wspólność postawy psychoterapeutycznej, przejawiających się niezależnie od konkretnego kontekstu kulturowo-społecznego. Uniwersalny proces terapeutycny posiada ten sam ogólny cel oraz charakteryzuje się analogicznymi zjawiskami dającymi się wyodrębnić w jego przebiegu, przy czym ich kolejność, nasilenie i częstość występowania mogą ulegać zmianie w zależności od danej sytuacji terapeutycznej i od kultury, w jakiej się on rozgrywa. Uniwersalna postawa psychoterapeutyczna wyróżnia się podobnymi działaniami, stosowaniem podobnych technik terapii oraz podobnymi cechami relacji terapeutycznej. Rozważany tutaj uniwersalizm psychoterapii dotyczył jednak przede wszystkim psychoterapii rozumianej jako lecznicze ograniczanie lub usuwanie uciążliwych dolegliwości oraz pomoc w rozwiązaniu trudności z jakimi zmaga się pacjent. Natomiast kwestia psychoterapii, formułowanej w pozytywnych terminach jako doprowadzenie pacjenta do stanu zdrowia, wzmacnianie dodatnich, rozwojowych aspektów jego organizacji psycho-fizycznej oraz społecznej będzie przedmiotem analiz w następnej części tej pracy. Zdrowie psychiczne będzie tutaj ujmowane jako (za Dąbrowski, ibid. s.29): „Zdolność do rozwoju w kierunku wszechstronnego rozumienia, przeżywania, odkrywania i tworzenia coraz wyższej hierarchii rzeczywistości i wartości, aż do konkretnego ideału indywidualnego i społecznego”.

 


ASPEKTY ROZWOJOWE W PSYCHOTERPII I SZAMANIZMIE

 

            Nie sposób rozważać psychoterapii w oderwaniu od procesów rozwojowych konkretnej jednostki czy grupy, skupiając się jedynie na usuwaniu patologii i korygowaniu zaburzonego zachowania w wyniku jej praktycznych zastosowań. Psychoterapia to, nie tylko przeciwdziałanie chorobie, lecz także próba doprowadzenia pacjenta do stanu zdrowia, polepszenia funkcjonowania danej osoby, przyczyniające się do rozwinięcia przez nią większej autonomii, a co za tym idzie zwiększenia możliwości, sprawności wpływania na samego siebie i innych. Indywidualny rozwój pacjenta zgłaszającego się do terapeuty, jest celem terapii równie ważnym (choć często mniej uważnie traktowanym), jak eliminowanie zaburzeń chorobowych, sprawiających pacjentowi cierpienie. Wspieranie rozwoju jednostki, jako plastycznej adaptacyjności, czyli zdolności jednostki do konstruowania jakościowo nowych relacji ze światem zewnętrznym, wpływa na zmniejszenie występowania procesów patologicznych oraz polepszenie sposobów radzenia sobie z nimi. Pojęcie rozwoju jest jednak różnie pojmowane oraz dotyczy różnych aspektów i okresów życia człowieka, dlatego zanim przystąpię do analizy występowania oraz przejawiania się zjawiska rozwoju w zachodniej psychoterapii i szamańskim uzdrawianiu, przedstawię podstawowe rozbieżności pomiędzy najważniejszymi koncepcjami rozwoju.

          Rozwój człowieka można rozpatrywać w dwóch perspektywach:

·         filogenetycznej – rozważającej zmiany dokonujące się w toku rozwoju gatunkowego (historii rozwoju gatunków).

·         ontogenetycznej – gdzie przedmiotem są zmiany dokonujące się podczas rozwoju osobniczego, indywidualnego rozwoju w całym wymiarze życia.

Psychologia rozwojowa skupia się przede wszystkim na rozwoju ontogenetycznym, rozwój filogenetyczny to domena psychologii ewolucyjnej.

          W psychologii rozwojowej zagadnienie rozwoju człowieka bywa różne rozumiane, w zasadzie dają się wyodrębnić dwa przeciwne nurty prezentujące swoiste podejścia do tego tematu. Pierwszym, chronologiczne starszym jest tzw. klasyczna psychologia rozwojowa czy psychologia rozwoju dzieci i młodzieży. Obejmuje ona swym zainteresowaniem początkowe stadia ontogenezy, czyli okres dzieciństwa i dorastania. Charakteryzuje się metodologią związaną z biologicznymi i fizycznymi koncepcjami wzrostu i dojrzewania, bada ona ogólne mechanizmy kształtowania się zmian i formy ich przebiegu z normatywnego punktu widzenia. Rozwój jest tutaj rozumiany jako stały, stopniowy, jednokierunkowy, nieodwracalny i progresywny przyrost, prowadzący do coraz większej złożoności i wewnętrznej integracji. Zatem rozwój będzie to proces kumulowania oraz integrowania uniwersalnych zmian, uporządkowanych w kolejność przekształceń w kierunku coraz wyższego poziomu funkcjonowania. Zmiana rozwojowa posiada tu charakter jakościowy i strukturalny, zmiany te są zorganizowane w sekwencyjny i stopniowy ciąg, mający zwykle określony stan końcowy, zawsze dodatnio wartościowany. Przeciwieństwem rozwoju jest regres, jako jakościowo odrębny proces lub jako cofanie się (usuwanie) poszczególnych faz rozwojowych; najczęściej jest on wartościowany negatywnie.

          Powyższe stanowisko wynika z przyjęcia funkcjonalnej koncepcji psychiki i jej rozwoju jako wzrostu cząstkowych funkcji psychicznych. Innymi słowy postawa ta oznacza „przyjmowanie przez psychologię koncepcji funkcjonalizmu biologicznego i ewolucjonizmu filozoficznego H. Spencera” (Tyszkowa, ibid. s.8). Można powiedzieć, że zainteresowanie badaczy skupia się tutaj przede wszystkim na zmiennych (variable-centred) oraz na funkcjach (function-centred). Takie podejście formuje pogląd, iż zmiany rozwojowe w życiu człowieka przebiegają „w sposób uniwersalny krzywoliniowo, tj. w dzieciństwie i w okresie dorastania można zaobserwować powszechny wzrost i integrowanie się funkcji/czynności psychicznych, względną stabilizację tych zmian w dorosłości oraz wyraźne ubytki i rozpad w okresie starzenia się człowieka” (Trempała, 1999 s.47). Najnowsze badania, szczególnie nad dynamiką funkcji poznawczych człowieka w ciągu jego życia, pokazują, że zarówno wzrost i integracja tych funkcji we wczesnym okresie życia, a także ich ubytki i rozpad w okresie starzenia się, nie mają charakteru całościowego ani powszechnego, najczęściej jest to plastyczny proces wielokierunkowych zmian. Coraz częściej podkreśla się, że w ciągu życia człowieka dorosłego „nie wszystkie zmiany wykazują spadek, a także, że rozpad i zanikanie pewnych funkcji/czynności ma miejsce nie tylko w okresie starzenia się” (Trempała, ibid.). Teoria linearnego rozwoju psychicznego, waloryzowanego dodatnio jako postęp, który swe optimum osiąga wraz z wzrostem fizycznym pod koniec okresu późnej adolescencji, by potem utrzymywać się na względnie stałym poziomie, a następnie przejść w okres starczej inwolucji, jest coraz częściej podważana przez najnowsze wyniki badań. Szukając genezy powyższej koncepcji, należy stwierdzić, iż takie uniwersalistyczne i teleologiczne ujmowanie rozwoju jest logiczną konsekwencją religijnego światopoglądu chrześcijańskiego na łonie, którego zrodziła się owa soteriologiczna wizja postępu. Idea postępu jest niemal immanentnie zawarta w chrześcijańskiej cywilizacji Zachodu, poniekąd to ona przyczyniła się do niesamowitej ewolucji technologicznej w naszym stuleciu. Podsumowując można zgodzić się z dosadnym stwierdzeniem E. Brunnera, że wiara w rozwój, rozumiany jako postęp, to „bękarci potomek optymistycznej antropologii i eschatologii chrześcijańskiej” (za Krasnodębski, 1991).

          Alternatywnym nurtem zajmującym się rozwojem człowieka, jest zarysowujące się coraz wyraźniej przez ostatnie trzy dekady nowe podejście, pod względem zakresu oraz metodologii, w stosunku do badań nad rozwojem, nazywane jest ono „psychologią rozwoju człowieka” (psychology of human development), lub, aby podkreślić rozszerzony zakres badań, „psychologia rozwoju w ciągu życia” (life-span developmental psychology). Podejście to charakteryzuje się tym, iż zajmuje się rozwojem człowieka na przestrzeni całego życia, nie ograniczając się tylko do zmian zachodzących w dzieciństwie i dojrzewaniu. Teoria ta stara się wyjść poza jednowymiarowe i jednokierunkowe modele, zaczerpnięte z nauk przyrodniczych, dlatego zmiany rozwojowe traktowane są nie jako kumulatywny wzrost, ale jako plastyczna zmiana adaptacyjna o wielokierunkowym charakterze, tworząca wielowymiarowe wzorce cyklu rozwojowego regresja-progresja. Jak to określił Baltes, jeden z twórców oraz żarliwy głosiciel tej koncepcji: „Rozwój nie jest monolitycznym procesem progresji i wzrostu lecz zmiennym, wielowymiarowym oraz interakcyjnym systemem zysków i strat w zdolnościach adaptacyjnych człowieka. Od początku do końca życia każdemu wzrostowi towarzyszy spadek w tej samej lub innej dziedzinie funkcjonowania, i odwrotnie” (cyt. za Trempała, ibid. s.48). W takim rozumieniu rozwój, mimo swej różnorodności i niepowtarzalności u każdego człowieka, jest nieunikniony, a więc jest z natury rzeczy nam przypisany, choć może przybrać w naszym indywidualnym życiu wieloraką postać. Pietrasiński (1990, s.7-8) pisze: „nie ma ucieczki przed autokreacją, nie ma też ucieczki przed wpływaniem na innych przez samo istnienie i format własnej osoby. [...] Bodaj wszystko, co jako dorośli robimy, oraz to, jak i w imię czego to robimy, ma dodatnie lub ujemne skutki osobotwórcze. To znaczy: formuje nas z dnia na dzień przez swe skutki zamierzone lub - częściej - uboczne. Przyczynia się do korzystania z posiadanych rezerw rozwoju lub do przyspieszenia naturalnego regresu, dyktowanego przez biologię ludzkiego ciała. Albo do obu tych procesów łącznie”. Rozwój może polegać na korzystnych albo niekorzystnych zmianach zarówno ilościowych, jak i jakościowych, występują one u wielu ludzi, a także tylko u niektórych, rozwój może mieć różne mechanizmy oraz różny przebieg, przy czym nie musi zmierzać do określonego (finalnego) stanu końcowego.

          Takie pojmowanie zjawiska rozwoju określa się często jako „pluralistyczne” lub „autonomiczne”, to znaczy zwracające uwagę na jego swoistość oraz wyjątkowość, niesprowadzalność do jakiejkolwiek innej dziedziny zajmującej się człowiekiem lub rzeczywistością. „Pluralistyczne rozumienie rozwoju dopuszcza istnienie wielu jego definicji dostosowanych do wielorakich form i przejawów tego procesu” (Pietrasiński, ibid. s.21). Natomiast autonomiczne rozumienie rozwoju podkreśla jego odmienność, osobliwość własnej natury; tak więc przekroczenie starych schematów rozumowania na temat rozwoju dokonuje się „przez radykalne odrzucenie myślenia o rozwoju jednostki w kategoriach rozwoju organizmu, przez radykalne odrzucenie kategorii społecznych jako nieadekwatnych dla ujęcia tego rozwoju, oraz przez równie radykalne zawieszenie użycia kategorii logiki, epistemologii, etyki, estetyki, metafizyki czy jakiegokolwiek innego systemu idei uniwersalnych jako nie nadających się do ujęcia procesów indywidualnego rozwoju człowieka. Organiczne, społeczne i kulturowe procesy nie są w żadnym sensie efektywnymi częściami lub składnikami człowieka jako jednostki i jego indywidualnego rozwoju. Są one raczej strukturami, na których podłożu toczy się jego życie i rozwój. A nie jest on i jego życie oraz rozwój ani procesem organicznym, ani procesem społecznym, ani procesem kulturowym, ani żadną kombinacją tych procesów. Tylko dlatego, że jest radykalnie autonomiczną realnością pozostawać może w intymnym związku z realnościami tamtymi i poprzez swoje związki z procesami organicznymi, społecznymi i kulturowymi może żyć i tworzyć formy umysłowe i osobowościowe własnej aktywności” (Niemczyński, 1994, s.7). Uwaga badaczy w tym kierunku psychologii rozwoju jest skoncentrowana na konkretnej osobie (person-centred), na jej swoistej historii życia i indywidualnych zmianach oraz warunkach potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania we własnej społeczności.

          W niniejszej pracy to właśnie ten drugi, indywidualistyczny czy personalistyczny, sposób rozumienia rozwoju będzie teorią pozwalającą analizować aspekty rozwojowe w szamanizmie i neoszamanizmie. Klasyczna psychologia rozwoju obejmująca tylko pewien okres z życia człowieka, wydaje się niewystarczająca do całościowego spojrzenie na osobisty rozwój, a także przez swe głębokie zakorzenienie w lokalnym światopoglądzie religijnym nie jest dobrym gruntem do analizowania odmiennych systemów kulturowych i religijnych. Choć oczywiście w pewnym stopniu trudno, czy nawet nie sposób, przekroczyć własny partykularyzm i etnocentryzm. Trafnie wyraził te ograniczenia Lao-Tsy (1987, s.50): „Człowiek patrzy na innych z punktu widzenia własnej osoby. Patrzy na inne rodziny z punktu widzenia własnej rodziny. Patrzy na inne sioła z punktu widzenia własnego sioła. Patrzy na inne kraje z punktu widzenia własnego kraju”.

          Ponieważ nie sposób w psychologii rozwoju człowieka w ciągu całego życia znaleźć jednej definicji rozwoju, przytoczę kilka wzajem uzupełniających się i koncentrujących się na odmiennych aspektach. Często są to teorie autorskie, nie posiadające powszechnie kojarzonej nazwy, dlatego jako wyróżnik będą służyły mi nazwiska ich twórców. Przy każdej takiej teorii będę się starał pokazywać ich związek, bądź różnicę w stosunku do szamańskiej wizji świata.

          Można wyszczególnić jako najbardziej reprezentatywne koncepcje:

·         Bronfenbrennera – który rozwój rozumie jako rozszerzenie zdolności rozumienia przez jednostkę swego otoczenia oraz ustosunkowywanie się do niego i utrzymywanie lub przekształcanie dotychczasowych właściwości tego otoczenia (Pietrasiński, ibid. s.21). Pogląd ten wyrażający ekologiczny i interakcyjny w stosunku do natury punkt widzenia jest szczególnie obecny w szamańskim światopoglądzie, zobrazowaniem może być ekspresyjna wypowiedź Słonecznego Niedźwiedzia (Sun Bear), szamana indiańskiego z plemienia Chippewa: „Zapraszam was, otwórzcie swe oczy, uszy, umysły i serce, aby zobaczyć magię obecną dookoła. Mamy skłonność widzieć Ziemię jako tło wszelkich ludzkich działań... Zapomnieliśmy o tym, że jesteśmy związani z wszystkimi krewnymi na Ziemi, nie tylko z naszą ludzką rodziną. Zapomnieliśmy o tym, że ponosimy odpowiedzialność za te wszystkie związki w równym stopniu, jak wzajemne związki wewnątrz własnej rodziny” (za Has, ibid. 52-53).

·         Levinsona – rozwój tutaj polega na wielokrotnych przemianach struktury życia od dzieciństwa po starość. Kluczowe pojęcie tzw. struktury życia, czyli podstawowego w danym czasie wzorca aktywności człowieka i jego powiązań z otoczeniem, choć może wskazywać na podobieństwo do teorii rozwoju umysłowego stworzonego przez Piageta, to jednak przez odrzucenie hierarchicznej gradacji okresów rozwoju, stanowi zupełnie inne podejście. Tak więc, poszczególne okresy życia wraz z właściwą dla nich strukturą nie można wartościować dodatnio bądź ujemnie. Levinson przytacza analogię do pór roku: możemy np. lubić bardziej „wiosnę” niż „lato”, jednak bez sensu jest naukowe i obiektywne stwierdzenie, iż jedna pora roku jest lepsza, bardziej zorganizowana lub progresywna niż inne, to samo tyczy się stadiów w życiu człowieka (Pietrasiński, ibid. s.22). Zmiana struktury życia u dorosłego człowieka może polegać np. przeniesienie priorytetu pracy zawodowej na rzecz roli rodzicielskiej, lub doprowadzenie do równoważenia się tych ról. Zmiany rozwojowe, zatem dotyczą nie tylko osobowości, ale także konkretnych osób czy instytucji. W społecznościach szamańskich także daje się zaobserwować podobny charakter zmian i sposób ich rozumienia. Często przemiany życia ludzi, jak to wykazał D. Gutmann badając społeczność Indian Nawaho, postępują wraz z wiekiem w kierunku zainteresowania wspólnotą, osobowościowo wyzbywają się oni agresji, stają się bardziej afiliatywni i zainteresowani więzią emocjonalną z innymi. (za Pietrasiński, ibid. s.34). Innym przykładem zawsze obecnym w kulturach szamańskich, jako że bazują one na doświadczeniu inicjacyjnym i wizyjnym, są zmiany struktury życia wywołane rozmaitymi „chorobami”, atakami, snami czy halucynacjami mającymi wartość decydującą o powołaniu szamańskim. Przykładem może być historia życia szamana Czarnego Łosia z plemienia Siuksów Oglala (Neihardt, 1994) czy okresowe, rytualne pielgrzymki Indian Huiczoli zmieniające strukturę społeczną oraz osobistą życia ich uczestników (Myerhoff, 1997). Takie podejście do rozwoju człowieka oznacza zbliżenie psychologii do ekologicznego i socjologicznego rozumienia rozwoju, właściwego dla niemal wszystkich kultur szamańskich.

·         Niemczyńskiego – rozwój to autonomiczny proces indywidualnych, cyklicznych zmian przebiegających przez całe życie jednostkowe człowieka. Można wyróżnić tutaj tzw. autonomiczną dorosłość (dojrzałość), która polega na swobodnej eksploracji własnego doświadczenia w przeciwieństwie do dorosłości heteronomicznej, czyli bezrefleksyjnego poddania się społecznym kategoriom określającym wspólny sens i wartości. Dorosłość autonomiczna jest jednak zarazem dorosłością członka grupy i uczestnika różnorodnych procesów społecznych (Niemczyński, ibid. s.5). W tej koncepcji położony jest nacisk na doświadczenie i jego indywidualność, swoistość u konkretnego człowieka, a także zaakcentowana jest rola świata społecznego kształtującego to doświadczenie. Osobiste doświadczenie, jego autonomiczna interpretacja oraz afirmacja wypływającego z niego własnego i nie nadanego sensu oraz wartości, jest niezbywalną, a nawet konstytucjonalną cechą światopoglądu szamańskiego, a także nauką współczesnej psychoterapii humanistycznej. Słoneczny Niedźwiedź mówił: „Dla tych, którzy żyją w sposób otwarty na wszystkie lekcje stworzenia, właściwa nauka przychodzi zawsze we właściwym czasie, bez względu na to, kim okaże się nauczyciel.” (za Has, ibid. s.53). W tym ujęciu podkreślony jest więc społeczny kontekst rozwoju autonomicznego człowieka, dlatego „jego własne normy nie są opozycją wobec norm społecznych, lecz raczej - korelatem jego społecznego doświadczenia. O tyle jest ów korelat wewnętrzną, autonomiczną normą jednostki, o ile jest indywidualnym tej jednostki sposobem brania udziału w procesach społecznych” (Niemczyński, ibid. s.5). Połączenie perspektywy indywidualnej ze społeczną, ich wzajemne przenikanie się i ich nierozłączność, pozwala na lepszy opis oraz kształtowanie norm regulujących życie człowieka i wartości nadających mu sens. Pisałem już, że szamani nie mogą działać poza społeczeństwem, czy jak mówi Vitebsky (s.96): „Zadaniem szamana jest przede wszystkim służyć społeczności, w której żyje. Poprzez próbę inicjacji szaman jest w stanie pojąć i odczuć cierpienia i potrzeby innych”. Psychoterapia także posiada niezmiernie ważne usytuowanie społeczne swej praktyki, opisywane przez socjologów (patrz s.22-23 tej pracy), wynika to z tego, iż doświadczenie jednostki i jej autonomiczne samookreślenie dokonuje się zawsze w wyniku działań we wspólnym świecie ludzi, poprzez relacje z innymi ludźmi. „Autonomia człowieka i jego rozwoju rysuje się w tym ujęciu jako autonomia jednostki kultywującej więź z innymi, a nie jako autonomia osoby uniezależniającej się od związków z innymi” (Niemczyński, ibid. s.5).

          

          Oczywiście, wszystkie wyszczególnione aspekty procesu rozwoju są obecne w innych społecznościach, tak więc nie są one wyłącznie specyficzną charakterystyką społeczności szamańskich. Pojmowanie rozwoju człowieka w sposób jaki występuje we współczesnej psychologii rozwoju, jest bliskie poglądom „szamańskim”, a w każdym bądź razie nie jest ich zaprzeczeniem. Można zatem stwierdzić, że proces rozwoju indywidualnego człowieka jest zjawiskiem uniwersalnym, przejawiającym się podobnym przebiegiem i podobną strukturą, proces ten jest również kontekstualny, bowiem zawsze występuje w określonej interpretacji właściwej dla danej wspólnoty kulturowej. Odmienność interpretacji jest ważna, bowiem wskazuje na konkretny kontekst społeczno-kulturowy, w którym zjawiska rozwojowe się wydarzają. Trzeba jednak podkreślić, że jest to jedynie odmienność interpretacji tego samego zjawiska tj. rozwoju człowieka czy psychoterapii. Nie powinno się lekceważyć swoistych ujęć różnych zjawisk, które zależą od specyficznej treści kulturowej, dlatego coraz częstsze odchodzenie od rozumienia rozwoju jako ogólnego, linearnego, kumulatywnego i jednorodnego procesu przyrostu na rzecz indywidualnego, unikającego sądów wartościujących, i co za tym idzie wielowymiarowego pojęcia procesu rozwoju, jest przejawem bardziej otwartego oraz akceptującego podejścia do zagadnień związanych z człowiekiem i przynależnym mu otoczeniem społeczno-kulturowym. Dlatego propagowana zarówno przez humanistyczną psychoterapię oraz psychologię rozwoju człowieka w ciągu życia, jak i szamańskie koncepcje – otwartość, zwracanie uwagi na autonomię i indywidualność oraz na wzajemne powiązanie pomiędzy poszczególnymi tworami natury (ekologia), wydaje się być obecnie wspólnym i najatrakcyjniejszym, przez swoją wszechstronność czy wieloaspektowość, podejściem ujmującym człowieka w jego rozwoju lub terapii. Zdrowie jest również kategorią rozwojową, toteż występująca w psychoterapii autokreacja czy samoaktualizacja przy towarzyszącej roli terapeuty, wyznacza ważne, znaczące momenty rozwojowe.

          Trudno poruszać temat psychoterapii nie uwzględniając aspektów rozwoju człowieka w ciągu całego życia. Rozwój od niemowlęctwa, przez adolescencję, a potem dorosłość, do jej zakończenia (śmierci), charakteryzuje się przechodzeniem od silnego biologicznego związania rozwoju w początkowych okresach na rzecz coraz większego wpływu kultury w późniejszych okresach. Zatem dwie linie kształtują rozwój człowieka przez całe jego życie, linia biologiczna rozwoju z linią kulturowo-społeczną. Zachowanie człowieka „organizujące się na podstawie pojawiających się kolejno naturalnych, biologicznych treści, natrafia w środowisku na przedmioty, osoby i ich zachowania, zorganizowane na podstawie społeczno-kulturowej treści” (Niemczyński, 1980, s.35). W przypadku szamanizmu istotne znaczenie ma wpływ kultury na to zjawisko w jego aspekcie indywidualnym, jak i społecznym, ponieważ rozwój biologiczny przebiega w podobnych formach i w pewnym stopniu niezależnie od konkretnej kultury. We wpływie kultury na rozwój także można wskazywać na typowość przebiegu tego procesu, lecz wielość tworów poszczególnych kultur i ich różnorodność, sprawiają, iż ważne staje się oddziaływanie specyficznego dla danej społeczności systemu znaczeń, który kształtuje wyjątkowy i niepowtarzalny sens oraz wartość określonych działań, rzeczy czy procesów. „Społeczno-kulturowy sens faktycznie się rozgrywającej, konkretnej, zmysłowo-materialnej interakcji pojawia się tylko przez odniesienie do jej systemu kulturowego, w jakim przebiega, ponieważ jest ona realizacją jednej spośród wielu możliwości zawartych w tym systemie” (Niemczyński, 1980, s.38). Dlatego nie sposób abstrahować od konkretnej kultury przy rozważaniu rozwoju człowieka. Dokonuje się on zawsze w pewnym systemie znaczeń, a nie tylko w określonych warunkach i sytuacjach. Człowiek kształtuje swe życie poprzez przyswojenie swoistych kulturowych form w praktyce życia społecznego. Można wyróżnić specyficzne kulturowe wzorce zachowania, które są ponadindywidualnymi strukturami behawioralnymi, formującymi czy urabiającymi jednostkę, jej sposób widzenia świata i zachowanie np. radzenie sobie z problemami, chorobami itp. Psychoterapia, jak wyżej to opisałem, mimo uniwersalnego charakteru różnie wyraża się w odmiennych kulturowo społecznościach, wydaje się oczywiste to, iż problem rozwoju indywidualnego konkretnego człowieka z danej społeczności wymaga rozumienia go w powiązaniu z specyficzną treścią kulturową. Toteż szamańskie społeczności, jako otoczenie formujące, współtworzące konkretnego człowieka, niosą z sobą własne kategorie rozwojowe, w których odnajdują się znajdujący się w nich ludzie. Takie podejście stawia ważne pytania o zasięg i podstawy oraz możliwości tej różnorodności kulturowej.

              Podsumowując rozważania na temat rozwoju człowieka, a także na temat pojmowania tego rozwoju przez szamanów i współczesnych naukowców, należy stwierdzić, iż zarysowują się coraz wyraźniejsze tendencje zbliżające oba te podejścia. W psychologii rozwoju w ciągu całego życia, można znaleźć podobne intuicje do tych egzystujących na łonie szamanizmu. Związane jest to najprawdopodobniej z uniwersalnością procesów, którym podlega życie człowieka w otaczającym go świecie. Powracając zaś do głównej tezy pracy, należy stwierdzić, że proces rozwoju indywidualnego człowieka, różnie wyraża się w różnych czasach i miejscach. Zawsze występuje on w określonej interpretacji charakterystycznej dla danego kontekstu kulturowo-społecznego, jednak interpretacja ta dotyczy tego samego zjawiska rozwoju, mającego żywotny wpływ na wszystkie ludzkie przedsięwzięcia, w tym także psychoterapię, którą można traktować jako działalność mającą na celu sprzyjanie indywidualnemu rozwojowi konkretnej osoby, zarówno pacjenta, jak i terapeuty.

 


WNIOSKI

 

            W wyniku powyższych rozważań można stwierdzić:

·           Różnice pomiędzy psychoterapeutą a szamanem najwyraźniej przejawiają się w:

1.       Zakresie pełnionych funkcji społecznych i ich specjalizacji. Szaman spełnia we własnej wspólnocie szereg różnych zadań, prócz działalności terapeutycznej. Rola psychoterapeuty często jest zawężana do terapii określonych chorób i dysfunkcji zachowania (np. terapii nerwic czy terapii uzależnień).

2.       Powiązaniach, szamańskiego uzdrawiania z religijnymi koncepcjami przyczyn i przebiegu zaburzeń lub chorób, zaś zachodniej psychoterapii z naukowym opisem i analizą tych zjawisk.

·           Można wyróżnić wspólne, uniwersalne czynniki określające proces psychoterapeutyczny i postawę psychoterapeutyczną w odmiennych kulturach, są to:

1.         Cel terapii, usunięcie zaburzeń sprawiających pacjentowi cierpienie, społecznie nazywanych chorobą oraz doprowadzenie go do stanu zdrowia, postrzeganego jako pełny dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny charakteryzujący się zdolnością do wielopłaszczyznowego i wielopoziomowego rozwoju przez całe życie.

2.       Przebieg tego procesu polegający na dostarczaniu pacjentowi punktów odniesienia i orientacji występujących w danym kręgu kulturowo-społecznym oraz modelowanie zaburzonego zachowania pozwalające ponownie włączyć mu się w ciąg życia zbiorowego, z którego wytrącił go proces chorobowy.

3.       Znaczenie, jakie w procesie psychoterapii posiada zjawisko komunikacji, wymiany i strukturalizacji informacji, a co tym idzie posiadanie wspólnego obrazu świata podzielanego przez psychoterapeutę i pacjenta.

4.       Pewne cechy osobowości psychoterapeuty i relacji terapeutycznej wpływające na skuteczność terapii, formułowane jako: umiejętność trafnego wczuwania się (empatia), ciepło (bezinteresowna serdeczność) i naturalność zachowań (autentyczność).

5.       Stosowane przez wszystkich terapeutów podobne techniki terapeutyczne, które można zaliczyć do takich grup jak farmakoterapia, somatoterapia, muzykoterapia, dialog terapeutyczny, psychodrama, hipnoterapia, terapie psychoanalityczne i terapie behawioralne, a także inne mające bardziej lokalny charakter.

6.       Różne, często nieuświadomione, działania mające na celu zwiększanie zaangażowania pacjenta w proces terapii, przez podwyższanie oczekiwań i nadziei z nim związanych, co dodatnio wpływa na skuteczność przedsięwzięć terapeutycznych. Zależą one od miejsca gdzie prowadzona jest terapia, indywidualności (charyzmatyczności) terapeuty, jego reputacji i swoistych rekwizytów jakimi się posługuje.

·           Uniwersalnie się także przejawia rozwojowy aspekt psychoterapii, zależny jednak zawsze od określonego systemu znaczeń występującego w danej kulturze, który ukierunkowuje i nadaje sens wszelkim działaniom rozgrywającym się w obrębie danej społeczności. Interpretacje procesu rozwojowego podkreślają znaczenie indywidualnego doświadczenia i autonomicznego samookreślenia jednostki w powiązaniu z życiem zbiorowości.

 


LITERATURA CYTOWANA

 

1.       Aleksandrowicz J., Psychoterapia medyczna, PZWL, Warszawa 1996

2.       Aronson E., Człowiek istota społeczna, PWN, Warszawa 1995

3.       Bilikiewicz A., Somatoterapia zaburzeń psychicznych, w: red. Bilikiewicz A., Strzyżewski W., Psychiatria, PZWL, Warszawa 1992

4.       Bilikiewicz T., Psychiatria kliniczna, PZWL, Warszawa 1969

5.       Brozi K. J., Antropologia kulturowa, UMCS, Lublin 1993

6.       Betz B. J., Experiences in research in psychotherapy, w: Research in psychotherapy, Strupp H. ed. Washington 1962

7.       Carstairs G. M., Medicine and faith, B. D. Paul. New York 1955

8.       Chertok L., De Saussure R., Rewolucja psychoterapeutyczna, PWN, Warszawa 1988

9.       Czabała J. C., Czynniki leczące w psychoterapii, PWN, Warszawa 1997

10.   Czapów G., Czapów C., Psychodrama, PWN, Warszawa 1969

11.   Dąbrowski K. i in., Zdrowie psychiczne, PWN, Warszawa 1985

12.   Drury N., Szamanizm, Rebis, Poznań 1994

13.   Eliade M., Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy, PWN, Warszawa 1994

14.   Erickson M., Rossi E., Experiencing hypnosis, New York 1981

15.   Eysenck H. J., Sens i nonsens w psychologii, Warszawa 1971

16.   Frank J. D., Persuasion and healing, Baltimore 1961

17.   Gellner E., Uwodzicielski urok psychoanalizy, czyli chytrość antyrozumu, Książka i Wiedza, Warszawa 1997

18.   Goldstein A. P., Therapist-patient expectancies in psychotherapy, New York 1962

19.   Greenberg L. S. ed., The psychotherapeutic process, New York 1986

20.   Has M., Medytacje szamańskie, Miniatura, Kraków 1991

21.   Harner M., The Way of the Shaman, Harper and Row, New York 1980

22.   Janiszewski M., Muzykoterapia aktywna, PWN, Warszawa-Łódź 1993

23.   Jaspers K., Istota i krytyka psychoterapii, w: Filozofia egzystencji, PIW, Warszawa 1990

24.   Kałużyński S., Religie Azji Środkowej i Syberii, w: red. Keller J., Zarys dziejów religii, Iskry, Warszawa 1986

25.   Kratochvil S., Psychoterapia, PWN, Warszawa 1974

26.   Krasnodębski Z., Upadek idei postępu, PIW, Warszawa 1991

27.   Kępiński A., Psychoterapia, w: Rytm życia, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1973

28.   Kępiński A., Schizofrenia, PZWL, Warszawa 1974

29.   Lao-Tsy, Tao-te-king, „Literatura na świecie”, nr 1, s.3-79, 1987

30.   Leder S., Psychoterapia, w: red. Bilikiewicz A., Strzyżewski W., Psychiatria, PZWL, Warszawa 1992

31.   Levi-Strauss C., Antropologia strukturalna, PIW, Warszawa 1970

32.   Meyer R., Somatoterapia, Ciało w psychoterapii, Eneteia, Warszawa 1996

33.   Mendel W., The non-specifics of psychotherapy, IJP, t.V, nr 5, 1968

34.   Myerhoff B., Pejotlowe łowy, Znak, Kraków 1997

35.   Neihardt J., Czarny Łoś, Opowieść indiańskiego szamana, Zysk i s-ka, Poznań 1994

36.   Niemczyński A., Modele indywidualnego rozwoju człowieka, UJ, Kraków 1980

37.   Niemczyński A., O autonomii rozwoju (Zarys problematyki), Kwartalnik Polskiej Psychologii Rozwojowej, t.2, nr 1, s.3-11, 1994

38.   Pietrasiński Z., Rozwój człowieka dorosłego, Wiedza Powszechna, Warszawa 1990

39.   Popper K., Logika odkrycia naukowego, PWN, Warszawa 1977

40.   Pużyński S. red., Leksykon Psychiatrii, PZWL, Warszawa 1993

41.   Schwabe Ch., Leczenie muzyką chorych z nerwicami i zaburzeniami czynnościowymi, PZWL, Warszawa 1972

42.   Szulc M., Spotkania z podświadomością po latach. Hipnoza. Psychostymulacja, Bellona, Warszawa 1995

43.   Rogers C., Terapia nastawiona na klienta. Grupy spotkaniowe, Thesaruss-Press, Wrocław 1991

44.   Torrey E. F., Czarownicy i psychiatrzy, PIW, Warszawa 1981

45.   Trempała J., Spór o rozwój, w: Charaktery, s. 47-48, nr 24:1, 1999

46.   Truax C. B., Carkhuff R. R., Toward effective counseling and psychotherapy, Chicago 1962

47.   Tyszkowa M. red., Rozwój psychiczny człowieka w ciągu życia, PWN, Warszawa 1988

48.   Vitebsky P., Szaman, Muza S.A., Warszawa 1996

49.   Wach J., Socjologia religii, Książka i Wiedza, Warszawa 1961

50.   Zimbardo P., Ruch F., Psychologia i życie, PWN, Warszawa 1994